W piątek (7 sierpnia) krótko po godzinie 8.30 Chełmskie Linie Autobusowe poinformowały we wpisie w mediach społecznościowych o zawieszeniu kursowania części linii. Powodem był brak paliwa wodorowego.
"W związku z brakiem paliwa wodorowego, w dniu 07.08.2026 r. od godz. 8.30 zawieszone zostają następujące linie: 3, 5, 6, 7, 10, 11, 12, 13 i 14 oraz wybrane kursy linii nr 8. Szczegóły pod nr tel.: 82 5622301" - brzmiał komunikat.
Do informacji odniósł się prezydent Chełma Jakub Banaszek, który za pośrednictwem mediów społecznościowych przeprosił mieszkańców za zaistniałą sytuację.
"Przede wszystkim chcemy powiedzieć jedno proste i ważne słowo - przepraszamy. Przepraszamy nie tylko za utrudnienia, ale również za zbyt późne przekazanie informacji. Urząd Miasta chwilę po otrzymaniu wiadomości o awarii, skierował wszystkie działania na jak najszybsze rozwiązanie problemu i zapewnienie dostawy paliwa. I tak też się stało. Po interwencji miasta Chełm paliwo wodorowe zostało dostarczone" - napisał prezydent Chełma.
Zabrakło odpowiedniej komunikacji
Dodał, że o sprawie dowiedział się od mieszkańców, a nie od władz spółki. Banaszek podkreślił, że "problem tlił się od kilku dni", a on o niczym nie wiedział.
"Jest to niedopuszczalne i dlatego na poniedziałek zaprosiłem prezesa CLA celem wyjaśnienia sytuacji. Tym bardziej, że interwencja miasta rozwiązała problem. Niedopuszczalna jest również forma i termin komunikatu, który opublikowało CLA. Uważam, że opublikowanie lakonicznej treści po godzinie 8 z adnotacją o zawieszeniu kursowania linii nigdy się nie powinno wydarzyć, szczególnie w sytuacji świadomości o problemie" - podkreślił włodarz Chełma.
Zaznaczył, że "przyczyna była niezależna od miejskiej spółki", ponieważ problemy wystąpiły po stronie dostawcy paliwa. "Z tego powodu paliwo nie dotarło do naszego miasta, a autobusy zasilane wodorem musiały pozostać w zajezdni. To wyjątkowa sytuacja, z jaką dotąd nie mieliśmy do czynienia. Wspólnie z dostawcą robimy wszystko, aby podobny problem nie wystąpił w przyszłości" - zapewnił Banaszek.