Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę

Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę
Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę
Źródło: Schronisko Dla Zwierząt w Łodzi
Miał sześć tygodni, założoną kokardę i leżał koło śmietnika. Szczeniak - jak mówi dyrektor Schroniska Dla Zwierząt w Łodzi - był prawdopodobnie nietrafionym prezentem świątecznym. Teraz czeka na nowego właściciela.

Małego pieska leżącego obok śmietnika na popularnym rynku "Górniak" w Łodzi odnalazła w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia przypadkowa osoba i zawiozła do schroniska przy ulicy Marmurowej.

"Nietrafiony prezent świąteczny"

- Mario, bo tak nazwaliśmy szczeniaczka, miał zawiązaną kokardkę i był prawdopodobnie nietrafionym prezentem świątecznym, który został wyrzucony - informuje nas dyrektor łódzkiego schroniska, Albert Kurkowski. Dodaje, że uwaga pracowników schroniska jest mocno skupiona na szczeniaku. - Jest naszym ulubieńcem, wszyscy go kochają. Przechodzi właśnie 15-dniową kwarantannę i czeka na nowego właściciela - przekazuje Kurkowski.

Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę
Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę
Źródło: Schronisko Dla Zwierząt w Łodzi

Kilkanaście zwierząt w schronisku po wystrzałach fajerwerków

Dyrektor łódzkiego schroniska informuje też, że do placówki w jeden dzień - 1 stycznia - trafiło kilkanaście zwierząt. Wszystko z powodu fajerwerków. - Sylwester to była masakra, kilkanaście zwierząt do nas trafiło, niektóre poranione, niektóre w ubrankach, niektóre ze smyczami, bo widocznie komuś się wyrwały. Na szczęście większość z nich została odebrana na drugi dzień. Natomiast tych zwierząt wystraszonych sylwestrem zawsze jest dużo, to jest najstraszniejsza noc w roku dla zwierząt - przekazuje dyrektor schroniska.

Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę
Mario został wyrzucony koło śmietnika. Miał zawiązaną kokardkę
Źródło: Schronisko Dla Zwierząt w Łodzi
Czytaj także: