Wielofunkcyjne boisko w Parku Helenów w centrum Łodzi powstało w ramach budżetu obywatelskiego z 2024 roku. W kolejnym roku przystąpiono do realizacji inwestycji. Postawiono ławki, kosze do koszykówki, dwie bramki do piłki nożnej i wyznaczono linie boiska. Wiosną tego roku zasiano trawę.
Miejsce otoczone jest zielenią, obok stoi nowy blok. Jest też znak informujący, że to boisko. Gdyby nie on, można byłoby nie wpaść na to, że to plac stworzony do gry w piłkę.
Chcę na własne oczy zobaczyć, jak zrealizowano zwycięski projekt z budżetu obywatelskiego. Mijam plac zabaw, na którym bawi się mnóstwo dzieci, na ławkach przy parkowych alejkach odpoczywają seniorzy.
W oddali widzę blok, obok na wietrze powiewa taśma rozciągnięta wokół porośniętego gęstą roślinnością terenu. Spośród wysokich chwastów wyrastają bramki. Na informacyjnej tabliczce napisano, że do 21 czerwca nie można korzystać z boiska. Powód? Posiana trawa.
Ustawiono też tablicę, na której widnieje informacja, że cała inwestycja, nazwana "Fajnym boiskiem", kosztowała ponad 321 tysięcy złotych.
"Boisko? Jakie boisko?"
- Wie pani, co to jest? - pytam przechodzącą obok kobietę.
- Krzaki i zarośla - mówi. Tłumaczę, że to boisko. - Boisko? Jakie boisko? Przecież to wszystko jest zarośnięte, piłki by pan tu nie kopnął - stwierdza. Dziwi się, gdy mówię, ile kosztowało stworzenie tego miejsca. - Za co takie pieniądze, za te krzaki, nie wierzę po prostu - przyznaje zdumiona.