Jak poinformowała we wtorek podinsp. Katarzyna Cisło, oficer prasowa małopolskiej policji, 48-letni warszawski fotograf jeszcze kilka lat temu "cieszył się dużą popularnością wśród gwiazd i w środowisku modelingowym".
Spotkanie pod pretekstem sesji zdjęciowej
"Wykorzystywał swoją pozycję obiecując karierę młodym dziewczynom, które chciały zaistnieć w świecie modelingu" - przekazała rzeczniczka.
W podobny sposób 48-latek nakłonił młodą kobietę do sesji zdjęciowej, która miała odbyć się w jednym z warszawskich hoteli. Podczas spotkania doszło jednak do gwałtu. Kobieta zgłosiła sprawę na policję, a fotograf odpowiedział przed sądem, który w maju ubiegłego roku skazał go na 3,5 roku więzienia. Po wyroku mężczyzna zapadł się pod ziemię, więc sąd wydał za nim list gończy.
"Zaszył się w mieszkaniu"
W grudniu mężczyzną zainteresowali się policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Tak zwani łowcy głów ustalili, że 48-latek może ukrywać się w Toruniu.
Do jego zatrzymania doszło 20 stycznia w jednym z mieszkań w centrum Torunia. "Mężczyzna zaszył się w mieszkaniu, z którego nie wychodził. Był zaskoczony, gdy przed drzwiami zjawili się policjanci" - przekazała podinsp. Cisło.
48-latek został doprowadzony do zakładu karnego, w którym będzie teraz odbywał zasądzoną karę pozbawienia wolności.
Opracował Bartłomiej Plewnia
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KWP w Krakowie