Gołoledź zamknęła szkoły. W wielu miejscach kraju zima daje się we znaki

W Białymstoku zima nigdzie się nie wybiera
Dziennikarz TVN 24 Mateusz Grzymkowski z zimowego Białegostoku
Źródło: TVN24
Czwartkowy poranek przysporzył sporo problemów kierowcom i pieszym - głównie przez marznące opady powodujące gołoledź. W wielu województwach warunki na drogach są trudne, a na Warmii i Mazurach w czwartek w kilku szkołach nie ma lekcji.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Polskę nawiedziła strefa marznących opadów powodujących gołoledź. W środę stanowiły one zagrożenie przede wszystkim w północnej i środkowej części kraju, w czwartek dały o sobie znać na wschodzie i południowym wschodzie. Przed zagrożeniami związanymi z marznącym deszczem ostrzega zarówno IMGW, jak i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

"Mamy piękną zimę, bardzo się z tego cieszymy"

Jednym z miejsc, gdzie nadal panuje zima, jest Białystok. Był tam reporter TVN24 Mateusz Grzymkowski, który przyznał, że temperatura jest niska, ale mróz mu nie przeszkadzał.

- Stacje pomiarowe pokazują -9 stopni i umówmy się, jest zima i jest zimno, ale ten mróz jest naprawdę przyjemny. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że na wschodzie jest zimno, niemniej trzeba się ubrać ciepło, mieć jakąś odzież termoaktywną, ciepły sweter. Cóż innego nam pozostało, jeśli się nie ruszamy albo stoimy w jednym miejscu - powiedział.

Mieszkańcy Białegostoku nie ukrywali, że zima sprawia pewne kłopoty, ale doceniali, że leży trochę białego puchu.

- Jak popatrzysz za oknem, to fajnie, ale gorzej już na co dzień funkcjonować. Co jest najtrudniejsze? Praca jest najtrudniejsza, ale z drugiej strony jest też taki plus, że mamy jaśniejsze poranki i tak samo wieczory - powiedział mieszkaniec miasta.

- Odśnieżanie samochodu i zmarznięte dłonie [są uciążliwe - red.], ale poza tym na Podlasiu mamy piękną zimę, bardzo się z tego cieszymy - dodała mieszkanka stolicy województwa podlaskiego.

Klatka kluczowa-162375
Dziennikarz TVN 24 Mateusz Grzymkowski z zimowego Białegostoku
Źródło: TVN24

Zamknięte szkoły na Warmii i Mazurach

Atak zimy dał się we znaki w województwie warmińsko-mazurskim. Tamtejsze kuratorium oświaty poinformowało, że cztery szkoły zawiesiły w czwartek zajęcia ze względu na gołoledź. Mowa o szkołach podstawowych w Suszu, Babiętach Wielkich i Jawtach Wielkich oraz o Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Morągu.

Kuratorka oświaty w Olsztynie Jolanta Skrzypczyńska przypomniała, że kilka innych szkół na Warmii i i Mazurach już w poprzednich dniach wprowadziło do końca tygodnia naukę zdalną lub hybrydową. Przekazała, że z powodu problemów z ogrzaniem pomieszczeń zdalnie uczestniczą w zajęciach osoby z V Liceum Ogólnokształcącego im. Wspólnej Europy, a w czterech szkołach podstawowych w gminie Kozłowo nauka jest prowadzona hybrydowo ze względu na trudności w dowożeniu uczniów.

W czwartek wznowiono zajęcia w oddziałach przedszkolnych i szkole podstawowej w Bystrym koło Giżycka, gdzie uczęszcza około 170 dzieci. Przez poprzednie trzy dni zajęcia były tam zawieszone z powodu awarii ciepłowniczej. W poprzednich dniach lekcje były odwoływane w województwie pomorskim.

Utrudnienia w transporcie publicznym w Gdańsku

W czwartek rano wielu Polaków przed wyjechaniem do pracy musiało skrobać szyby i uważać przy wyjazdach z parkingów i garaży. Tak było między innymi w Gdańsku, gdzie był reporter TVN24 Adam Krajewski.

- To jest kilkucentymetrowa skorupa lodowa, która powstała wskutek tego padającego marznącego deszczu na kilkudziesięciu centymetrach śniegu, który spadł w ostatnich dniach. Stworzyła się nie tylko na śniegu, ale także na chodnikach i drogach i przez to pojawiły się ogromne problemy w poruszaniu się, także dla pieszych - relacjonował.

Krajewski dodał, że marznący deszcz osadził się także na trakcji elektrycznej, przez co niektóre tramwaje miały skrócone kursy. Doszło także do odwołania pociągów na trasie z Malborka do Elbląga. Wciąż pozostają zamknięte molo w Sopocie i w Gdańsku w dzielnicy Brzeźno.

Klatka kluczowa-161836
Szklanka w Gdańsku. Relacjonuje reporter TVN24 Adam Krajewski
Źródło: TVN24

Trudne warunki na drogach w wielu województwach

W kilku województwach na drogach panują trudne warunki. W czwartek rano służby drogowe przekazały, że na wielu drogach krajowych i wojewódzkich Warmii i Mazur występuje błoto pośniegowe, więc kierowcy powinni zachować ostrożność. Nikola Jakubowska z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w Olsztynie poinformowała, że błoto pośniegowe występuje na całej długości DK 59, DK 63, DK 65 i S61, a także na odcinkach trasy S22 od węzła Braniewo Północ do granicy państwa czy DK53 między Pasymiem a Szczytnem.

- Na drogach wojewódzkich występuje lokalna śliskość, zajeżdżona cienka warstwa śniegu i błoto pośniegowe albo koleiny - poinformowała Mariola Sasin z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie.

Błoto pośniegowe utrudnia poruszanie się także w województwie lubelskim. Jak przekazał dyżurny lubelskiego oddziału GDDKiA Mateusz Dzierżak, występuje ono na drodze ekspresowej S12 między węzłami Jastków-Piaski Wschód i na S19 między węzłami Lublin Sławinek-Węglin. Najtrudniejsza sytuacja była rano na obwodnicy Lublina w ciągu S19, gdzie między węzłami Lublin Sławinek-Lublin Szerokie ciężarówka uderzyła w bariery energochłonne i zablokowała jezdnię w kierunku Białegostoku i Warszawy. Utworzono objazd ulicami Lublina.

Również w Warszawie warunki do jazdy nie były rano idealne. Zarząd Oczyszczania Miasta poinformował, że w czwartek rano na stołeczne ulice wyjechały 42 posypywarki. Zajmują się one ulicami, którymi kursują miejskie autobusy. Akcja rozpoczęła się o godzinie 6.40 i dotyczy 250 kilometrów dróg. ZOM zadeklarował, że przez całą dobę sprawdza stan nawierzchni jezdni i chodników, a jeśli będzie taka potrzeba, zleci kolejne akcje.

Zmrożone szyby i śliski dworzec

Na Kontakt24 otrzymaliśmy zdjęcia, które pokazują, jak na codziennie funkcjonowanie naszych czytelników wpływa skuwajacy część kraju lód:

Lód w Bydgoszczy
Lód w Bydgoszczy
Źródło: Teo/Kontakt24
Okna w lodzie, Rybno (Mazowieckie)
Okna w lodzie, Rybno (Mazowieckie)
Źródło: BogusławaTarnowska/Kontakt24

Problem dotyczył nie tylko kierowców. Osoby wsiadające lub wysiadające z pociągu na dworcu w Żyrardowie musiały bardzo uważać, by się nie poślizgnąć.

Żyrardów, dworzec PKP

Czytaj także: