"My się łatwo nie poddamy, naszych działek nie oddamy"

Protest mieszkańców przeciwko budowie autostrady A50
Protest przeciwko budowie autostrady A50
Źródło: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
W piątek mieszkańcy gmin Tarczyn i Prażmów zorganizowali protest przed siedzibą Ministerstwa Infrastruktury. Uczestnicy sprzeciwiają się proponowanym wariantom przebiegu Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (A50). Boją się, że inwestycja będzie wiązać się z wysiedleniami.

Mieszkańcy planują złożenie petycji przeciwko budowie autostrady. Jedna ma trafić do dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i do ministra infrastruktury. Przynieśli ze sobą banery z hasłami: "Nie dla A50 podwariant Tarczyn" czy "Stop podwariantowi Tarczyn". Skandowali też hasło: "My się łatwo nie poddamy, naszych działek nie oddamy".

- Obawiam się, że zostaniemy wysiedleni. Wybudowałem świeżo domek, praktycznie jest już do oddania. Praktycznie zainwestowaliśmy wszystkie oszczędności życia. A teraz mówią nam, że nie możemy mieszkać. Dostaliśmy pięć lat temu pozwolenie na budowę wśród zieleni, działka nam się podobała. Jak nas wysiedlą, to nie mamy gdzie pójść - mówi jeden z protestujących mieszkańców.

Inni mówią o tym, że spokojny dotąd zielony teren, który zamieszkują, może zamienić się przez inwestycję w ruchliwy rejon.

Protest mieszkańców przeciwko budowie autostrady A50
Protest mieszkańców przeciwko budowie autostrady A50
Źródło: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl

Cztery warianty

Autostrada A50, część Wielkiej Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (OAW), ma połączyć drogi S10 (na północy) z S7 (na południu) i S8, tworząc pierścień wokół stolicy.

"W ramach prac nad Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym (STEŚ) przygotowane zostały cztery warianty przebiegu przyszłej trasy od projektowanej S10 do DK92 (pierwszy odcinek) i dalej od DK92 do S7 na południe od Warszawy (drugi odcinek). Jednym z nich jest poprowadzenie OAW po śladzie istniejącej drogi krajowej nr 50. Wszystkie warianty OAW projektowane są w jednakowym stopniu szczegółowości" - informowała w sierpniu zeszłego roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wówczas we wrześniu planowano spotkania z mieszkańcami w tej sprawie.

"Doprowadzi do licznych wywłaszczeń"

Organizacja Zielony Pierścień Warszawy, która również sprzeciwia się budowie, tłumaczy w mediach społecznościowych, że Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej (obecnie DK50) to droga pozwalająca objechać stolicę. Jak ocenia, jest więc niezbędna w planowaniu transportu samochodowego. Często zakorkowana, wymaga modernizacji w celu udrożnienia ruchu.

"Nie wymaga jednak 6-pasmowej autostrady po nowym śladzie, bo nawet prognozy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wykazują, że poziom ruchu wymagany dla takiego standardu drogi osiągniemy dopiero w 2064 r. O ile w ogóle do tego dojdzie, ponieważ prognozy nie biorą pod uwagę skutków katastrof klimatycznych czy sytuacji geopolitycznej" - zaznacza w mediach społecznościowych.

"W obecnych warunkach jest to mocno PRZESKALOWANA inwestycja, która nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści mieszkańcom okolicznych gmin. Wręcz przeciwnie – naruszy tereny wodochronne, doprowadzi do utraty gruntów rolnych, w tym prawnie chronionych gospodarstw ekologicznych, zdegraduje ekosystemy leśne, wodne i łąkowe. Wpłynie też negatywnie na społeczności lokalne, dzieląc miejscowości i gospodarstwa domowe. Doprowadzi do licznych wywłaszczeń, które bynajmniej nie wiążą się ze 'słusznymi odszkodowaniami', które powinna gwarantować Konstytucja. Wypłaty są niepełne i trzeba czekać na nie miesiącami" - opisuje organizacja.

Zdaniem aktywistów, społeczeństwo poniesie koszty tej inwestycji, a zyski trafią jedynie do wąskiej grupy beneficjentów: tych, którzy liczą na otwarcie nowych terenów inwestycyjnych przy autostradzie oraz podmiotów zaangażowanych w proces budowy.

"Jako Zielony Pierścień Warszawy proponujemy więc, aby Obwodnica wykorzystywała istniejący ślad Drogi Krajowej nr 50 (DK50) oraz została zrealizowana w klasie technicznej drogi ekspresowej (S50) z uwzględnieniem potrzeb społeczności lokalnych oraz ochrony środowiska. Razem z 35 innymi organizacjami pozarządowymi i przedstawicielami samorządów złożyliśmy wniosek w tej sprawie do Ministra Infrastruktury, Marszałka Województwa Mazowieckiego, Wojewody Mazowieckiego i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad" - podsumowuje.

Czytaj także: