Marianna Schreiber zrezygnowała ze startu w wyborach prezydenta Krakowa

Marianna Schreiber w "Wyborach kobiet"
Marianna Schreiber: Jestem idealnym przykładem feministki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Marianna Schreiber zrezygnowała ze startu w wyborach na prezydenta Krakowa. Powiedziała o tym w dniu, kiedy upływa termin dostarczenia list z podpisami poparcia. Miejska Komisja Wyborcza poinformowała nas, że wspomnianych podpisów jej nie przekazywano.

Marianna Schreiber zrezygnowała ze startu w wyborach na prezydenta miasta Krakowa. Informację przekazała na nagraniu umieszczonym 3 września w mediach społecznościowych.

Swój wybór uzasadniła tym, że nie chce brać udziału w wyborach, gdzie inni kandydaci nie trzymają się określonych zasad - między innymi składają "nierealne obietnice" oraz próbują przekupywać wyborców ich własnymi pieniędzmi.

Wskazała też na problemy związane m.in. z finansowaniem kampanii i kwestie organizacyjne - brak poparcia znaczącej partii. Zaatakowała również polityków Lewicy oraz KO.

"Jeżeli chcieliście na przykład zagłosować na mnie, wspieraliście mnie, to wspierajcie polską prawicę, która chce dobrze dla Krakowa i dla was" - powiedziała w opublikowanym na Facebooku nagraniu Marianna Schreiber.

W tekście, który towarzyszy nagraniu napisała, że swój głos odda na Łukasza Gibałę. W nagraniu wspominała także, że przez ostatnie tygodnie "pomieszkiwała" w Krakowie, choć nie wiadomo, czy jest tu zameldowana i czy ma w związku z tym prawo głosowania.

Marianna Schreiber nie zebrała podpisów

Niedoszła kandydatka powiedziała o rezygnacji ze startu w dniu, w którym o godzinie 16 upływa termin złożenia wymaganych trzech tysięcy podpisów poparcia. Jak przekazała nam Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie, Marianna Schreiber nie została zarejestrowana, ani nie przynosiła list z podpisami poparcia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: