Uciekał przed policjantami i próbował ich rozjechać. Miał narkotyki i dwa sądowe zakazy

Policjanci zatrzymali 28-latka po pościgu
Policjanci zatrzymali 28-latka po pościgu
Źródło wideo: Komenda Rejonowa Policji Warszawa II
Źródło zdj. gł.: Komenda Rejonowa Policji Warszawa II
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Policjanci z warszawskiego Mokotowa ruszyli w pościg za kierowcą Toyoty. Mężczyzna próbował rozjechać funkcjonariuszy i pędził ulicami Warszawy z prędkością niemal 200 kilometrów na godzinę. Jego ucieczka zakończyła się, gdy wjechał w auta stojące przy skrzyżowaniu. 28-latek był pod wpływem narkotyków i miał dwa sądowe zakazy prowadzenia.

Do pościgu doszło w nocy z piątku na sobotę, czyli z 28 na 29 sierpnia. Jeden z patroli na Mokotowie zwrócił uwagę na mężczyznę przy bankomacie przy Bartyckiej. Jego nerwowe zachowanie i gwałtowne ruchy wydały się funkcjonariuszom podejrzane. Podeszli więc do niego, by sprawdzić sytuację. Gdy przedstawili się i okazali mu legitymacje, wsiadł do zaparkowanej obok Toyoty i nie reagował na polecenia policjantów.

"Chwilę później sytuacja stała się wyjątkowo niebezpieczna. Kierujący gwałtownie cofnął, uderzając w zaparkowany nieoznakowany radiowóz, a następnie ruszył samochodem w kierunku policjantów. Funkcjonariusze, aby uniknąć potrącenia, musieli natychmiast odskoczyć z toru jazdy pojazdu. Mężczyzna wykorzystał sytuację i rozpoczął ucieczkę" - relacjonuje aspirant sztabowy Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Ucieczka zakończyła się zderzeniem

Policjanci ruszyli w pościg za Toyotą. Włączyli sygnały dźwiękowe i wzywali kierowcę do zatrzymania się. Nie przyniosło to jednak skutku. Jak opisuje rzeczniczka mokotowskiej policji, mężczyzna jechał gwałtownie i chaotycznie. Stwarzał też zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Dodaje, że jeden z pomiarów wykonanych podczas pościgu wykazał, że kierujący Toyotą porusza się z prędkością sięgającą niemal 200 kilometrów na godzinę.

"Ucieczka zakończyła się na Żoliborzu. Kierujący Toyotą uderzył w tył stojącego przed czerwonym światłem pojazdu, powodując również uszkodzenie kolejnych samochodów" - informuje asp. szt. Haberska.

Zastrzega jednak, że 28-latek nadal próbował uniknąć zatrzymania. Policjanci dostrzegli, że usiłuje znów uruchomić samochód i odjechać. Udało im się go powstrzymać. "Funkcjonariusze błyskawicznie podbiegli do pojazdu, wyciągnęli kierującego z samochodu i obezwładnili go, uniemożliwiając mu dalszą ucieczkę" - dodaje.

Narkotyki i sądowy zakaz

Na miejscu zderzenia interweniowały liczne patrole policji, straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Pasażerka jednego z uszkodzonych pojazdów wymagała pomocy medycznej i została zabrana do szpitala.

"Badanie trzeźwości 28-latka nie wykazało alkoholu w wydychanym powietrzu. Jednak tester narkotykowy wskazał wynik pozytywny" - oznajmia rzeczniczka mokotowskiej policji.

Policjanci przeszukali Toyotę i znaleźli środki odurzające - klefedron (4-CMC). "Łącznie zabezpieczono ponad 25 gramów substancji psychotropowej, w tym porcje znajdujące się w kilkunastu zawiniątkach" - wylicza asp. szt. Haberska.

Po sprawdzeniu danych mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że posiada dwa aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Zarzuty i trzy miesiące aresztu

28-latek został zatrzymany. Materiał dowodowy zgromadzony przez policjantów trafił do prokuratury.

Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące między innymi czynnej napaści na funkcjonariuszy z użyciem niebezpiecznego przedmiotu w postaci samochodu, niezatrzymania się do kontroli, prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających i pomimo obowiązujących zakazów sądowych oraz posiadania substancji psychotropowej.

Śledczy wnioskowali o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Sąd przychylił się do ich wniosku.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: