Pierwsza linia lotnicza wstrzymała loty do Rosji

shutterstock_2633981759 (1)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił zagrożenie dronowe w przestrzeni powietrznej Federacji Rosyjskiej i ostrzega przed lotami z i do Rosji
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Tanzańska linia lotnicza Air Tanzania jako pierwsza wstrzymała od piątku loty do Rosji. To efekt ostrzeżeń ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że niebo nad Rosją nie jest już bezpieczne. Niedługo po ogłoszeniu zawieszenia, linia zapowiedziaławznowienie lotów od poniedziałku.

Tanzańskie linie poinformowały na Facebooku, że decyzję taką podjęto po "rutynowej ocenie ryzyka, dotyczącego środowiska na trasie lotów".

Air Tanzania
Air Tanzania
Źródło zdjęcia: Shutterstock

Air Tanzania powiadomiły swoich pasażerów, że pasażerowie, którzy nie polecieli do Rosji z powodu tymczasowego zawieszenia lotów, będą mogli bezpłatnie zmienić rezerwację na inny termin.

Linie dodały, że będą nadal monitorować sytuację na trasie lotów i "postępować odpowiednio do niej".

Ukraina chce blokować rosyjskie niebo

Zełenski zapowiedział we wtorek kampanię blokowania rosyjskiej przestrzeni powietrznej. "Dziś chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne. Ukraina nie zagraża lotnictwu cywilnemu jako takiemu – żadnemu cywilnemu samolotowi. Po prostu na rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to brać pod uwagę. Choć rosyjskie władze nie informują o tym w należyty sposób, rosyjska przestrzeń powietrzna będzie de facto zamykana: wojna rozpętana przez Rosję zamyka jej niebo" - napisał w komunikatorze Telegram.

W nocy z czwartku na piątek doszło w Rosji do zakłócenia pracy lotnisk i odwoływania lotów na skutek ukraińskich ataków dronowych. Była to już trzecia noc utrudnień z rzędu na rosyjskich lotniskach.

Śledzący loty serwis Flightradar24 wykrył 2 września 21 przypadków odwołania rejsów i 235 opóźnień na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo oraz odwołanie 22 lotów i opóźnienia 94 na innym stołecznym lotnisku, Wnukowie.

Odwołano też co najmniej 27 lotów międzynarodowych z i do Moskwy, obsługiwanych przez takich przewoźników jak Pegasus Airlines, Turkish Airlines czy flydubai.

3 września ograniczenia objęły już wszystkie cztery lotniska w Moskwie – również Domodiedowo i Żukowski – oraz lotniska w Soczi i Gelendżyku w Kraju Krasnodarskim, a także miasta obwodowe Penzę, Saratow, Jarosław i Niżny Nowogród. Na Szeremietiewie i Wnukowie zakłócenia dotyczyły ponad 120 lotów.

Według danych portalu Flightradar24, w czwartek cztery moskiewskie lotniska znalazły się wśród pięciu portów lotniczych z największymi zakłóceniami lotów na świecie. 

Źródło: PAP
Zobacz także: