Od środy do piątku na budowanej kładce łączącej Ludwinów z Kazimierzem w Krakowie trwają próby obciążeniowe. Jak poinformowali miejscy urzędnicy, to "niezbędne badania, które pozwolą sprawdzić konstrukcję kładki i są jednym z kluczowych elementów poprzedzających zakończenie inwestycji".
Na czas testów czasowo wyłączono z ruchu pieszych i rowerzystów dolny Bulwar Inflancki. Urzędnicy zapewnili, że utrudnienia potrwają "maksymalnie do 17 lipca, do późnych godzin wieczornych".
Chodzenie, skakanie, synchroniczne przysiady
Jak widać na nagraniach zarejestrowanych przez kamerę TVN24, na kładce pojawiły się mauzery. Jak wyjaśniła w rozmowie z tvn24.pl rzeczniczka Zarządu Inwestycji Miejskich Daria Staniszewska, to element "statycznych prób" obciążeniowych.
- Rozmieszczono 210 zbiorników z wodą i czujniki, które są zamontowane na kładce, odczytywały wynik. Trwają też próby dynamiczne. To może trochę śmiesznie wygląda, ponieważ grupa kilkudziesięciu osób wykonuje różne czynności na tej kładce, od zwykłego chodzenia, przez bieganie, skakanie czy nawet synchroniczne robienie przysiadów - powiedziała urzędniczka. Podkreśliła, że wyniki z czujników zostaną przeanalizowane pod kątem bezpieczeństwa konstrukcji. - To standardowe procedury wykonywane przy tego typu inwestycjach - powiedziała rzeczniczka.
Jak dodała Staniszewska, każdy ze zbiorników ważył tonę.
Poprzednie takie testy były prowadzone w kwietniu. Jak informowało wówczas miasto, badania realizował zespół specjalistów z Politechniki Gdańskiej przy wykorzystaniu zaawansowanej aparatury pomiarowej.
"Dla osób postronnych wydarzenie mogło wyglądać dość nietypowo, a nawet ciekawie" - opisywano w komunikacie. Próby te również zarejestrowała kamera TVN24.
Kiedy otwarcie nowej kładki w Krakowie?
"Próby polegały na celowym wprowadzeniu konstrukcji w drgania zgodnie z wcześniej opracowanym modelem teoretycznym. Obciążenie realizowano przy udziale grupy osób, które w określonym rytmie wzbudzały ruch konstrukcji. W tym czasie zespół badawczy, korzystając z rozmieszczonych na kładce czujników, analizował rzeczywiste wychylenia i odpowiedź dynamiczną kładki" - informował magistrat. Jak podkreślono, "celem badań była weryfikacja zgodności rzeczywistego zachowania konstrukcji z założeniami przyjętymi w modelach obliczeniowych".
Według urzędników takie testy są "szczególnie istotne w przypadku kładek pieszo-rowerowych, które - ze względu na swoją smukłą konstrukcję - są bardziej podatne na oddziaływania dynamiczne, takie jak ruch pieszych czy rowerzystów".
Jak powiedziała nam rzeczniczka ZIM Daria Staniszewska, "kładka jest już na ukończeniu". - Pozostały prace wykończeniowe i zagospodarowanie terenu. Otwarcie kładki planujemy pod koniec sierpnia - dodała.