Nie żyje trzylatek, który tydzień temu wpadł do stawu

Lądował śmigłowiec ratunkowy (zdjęcie ilustracyjne)
Reporter TVN24 i ratownicy WOPR pokazali procedury, jakie obowiązują podczas akcji przy tonącej osobie
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Trzyletni chłopiec wpadł do stawu przy domu znajomych rodziny. Udało się na miejscu przywrócić funkcje życiowe dziecka, jednak mimo wysiłków lekarzy chłopiec po tygodniu zmarł w szpitalu.

Do tragicznego wypadku doszło w poprzednią sobotę wieczorem (30 maja) w gminie Łapanów w powiecie bocheńskim.

- Rodzice wyciągnęli dziecko z wody i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. - powiedziała tvn24.pl podkomisarz Iwona Szelichiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak dodała, dziecku przywrócono czynności życiowe. Nieprzytomne zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.

Policja przekazała, że życia dziecka nie udało się uratować. Trzylatek zmarł w szpitalu.

Jak informuje policja, rodzina znajdowała się w odwiedzinach u znajomych. Opiekunowie dziecka byli trzeźwi. Okoliczności tragedii bada prokuratura.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: