Dziecko utonęło w oczku wodnym

Nie żyje niespełna dwuletnie dziecko
Nie żyje niespełna dwuletnie dziecko
Źródło wideo: TVN24 / Miejski Reporter
Źródło zdj. gł.: Miejskie Reporter
Tragedia w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Niespełna dwuletni chłopiec utonął w oczku wodnym.

Sygnał o tragedii w żłobku w Ząbkach otrzymaliśmy na Kontakt24. Czytelnik przekazał, że na miejscu pracują przedstawiciele policji i prokuratury.

- Możemy potwierdzić, że w żłobku na terenie Ząbek zginęło niespełna dwuletnie dziecko. Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 16.20. Ustalane są okoliczności zdarzenia pod nadzorem prokuratora - przekazał redakcji Kontaktu24 mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.

Służby były po pięciu minutach

W czwartek rano w rozmowie z tvnwarszawa.pl Paweł Chmura podał więcej szczegółów. Jak przekazał, policjanci byli na miejscu około pięciu minut po wezwaniu.

- Przejęli czynności reanimacji od opiekunek żłobka do czasu przyjazdu na miejsce pogotowia ratunkowego. Niestety po godzinie akcji ratunkowej stwierdzono zgon niespełna dwuletniego chłopca - poinformował.

- Okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wołominie - dodał policjant.

Utonął w oczku wodnym

Z naszych wstępnych, nieoficjalnych ustaleń wynikało, że opiekunki straciły z oczu chłopca, który wydostał się z terenu żłobka. Przez niedomkniętą furtkę wszedł na pobliską posesję, gdzie było oczko wodne. Ale według oficjalnej wersji, przekazanej w czwartek przez prokuraturę, do tragedii doszło jednak na terenie żłobka.

Rodzina chłopca i opiekunki ze żłobka zostali otoczeni opieką psychologiczną.

W żłobku były kontrole

Jak przekazał nam Jakub Biesiada z Urzędu Miasta w Ząbkach, do urzędu nie wpływały informacje na temat nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem tego żłobka.

- Nieprawidłowości nie wykazały również regularne kontrole przeprowadzane przez miejskich urzędników - zapewnił. - Obecnie jesteśmy na etapie przygotowania odpowiedniej dokumentacji, którą przekażemy do służb - dodał Biesiada.

Źródło: Kontakt24
Autorka/Autor: lk/mg/b
Czytaj także: