Piwne imperium Palikota na OLX. Syndyk sprzedaje Browar Tenczynek

Browar Tenczynek
Janusz Palikot opuścił areszt, uzbierał dwa miliony złotych
Źródło: TVN24
Syndyk wystawił na sprzedaż część majątku byłego polityka i przedsiębiorcy, Janusza Palikota. Mowa o Browaru Tenczynek, działającym pod marką Manufaktura Piwa Wódki i Wina. Oferta pojawiła się m.in. na OLX. Sprzedaż ma pokryć część zobowiązań Palikota, któremu prokuratura zarzuca oszustwa na kwotę około 70 milionów złotych.

Oferta sprzedaży Browaru Tenczynek pojawiła się w serwisach internetowych, między innymi na OLX, z ceną wywoławczą w wysokości 23 773 720 złotych. Majątek byłego posła i przedsiębiorcy Janusza Palikota, który swój alkoholowy biznes prowadził pod marką Manufaktura Piwa Wódki i Wina, wyprzedaje syndyk. Jako pierwsza poinformowała o tym "Gazeta Wyborcza".

Browar Tenczynek
Browar Tenczynek
Źródło: TVN24

Upadłe alkoholowe imperium

Sprawa ma związek z potężnymi zobowiązaniami finansowymi i podejrzeniami o przestępstwa. Palikot kupił browar w 2018 roku od posła Marka Jakubiaka, związanego z formacją Kukiz'15.

Alkoholowy biznes Janusza Palikota przyciągnął inwestorów, którym przedsiębiorca obiecywał znaczące zyski. Po czasie okazało się, że były poseł nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań. W październiku 2024 roku usłyszał on osiem zarzutów, w tym siedem dotyczących oszustwa i jeden przywłaszczenia mienia. Wraz z nim do prokuratury doprowadzeni zostali jego wspólnicy, Przemysław B. i Zbigniew B.

Janusz Palikot po opuszczeniu aresztu (styczeń 2025 r.)
Janusz Palikot po opuszczeniu aresztu (styczeń 2025 r.)
Źródło: TVN24

Sprawa dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na blisko 70 milionów złotych w związku z działalnością spółek należących do podejrzanych. Zarzuty dotyczą lat 2019-2023.

Palikot trafił do aresztu, jednak na początku 2025 roku opuścił go po wpłaceniu dwóch milionów złotych kaucji. - Jestem człowiekiem nie tylko niewinnym, co udowodnię w tych następnych postępowaniach i będę żądał odszkodowania w tych sprawach, ale wychodzę przede wszystkim jako człowiek uniesiony tymi niesamowitymi doświadczeniami - zapewniał po wyjściu na wolność.

Browar Tenczynek
Browar Tenczynek
Źródło: TVN24

Miliony dla wierzycieli

W ofercie syndyka czytamy, że w skład sprzedawanego przedsiębiorstwa wchodzą prawa do nieruchomości o łącznej powierzchni ponad czterech hektarów, a także m.in. urządzenia warzelni, destylarni, leżakowni, urządzenie do filtracji piwa, wyposażenie laboratorium i innych maszyn. Nowy nabywca stanie się też właścicielem prawa do znaków towarowych. Termin składania ofert minie 3 kwietnia, a rozstrzygnięcie konkursu ma nastąpić 7 kwietnia. Wadium wynosi dwa miliony złotych.

Browar Tenczynek
Browar Tenczynek
Źródło: TVN24

23,7 miliona złotych - czyli minimalna kwota, za którą może zostać sprzedany browar - to ledwie ułamek długów, które trzeba spłacić. Jak powiedział "Wyborczej" syndyk Lesław Kolczyński, wartość zgłoszonych mu wierzytelności przewyższa 240 milionów złotych. Jeśli Browar Tenczynek uda się sprzedać, pieniądze z tej transakcji pójdą w pierwszej kolejności do obligatariuszy, czyli osób zabezpieczonych na majątku.

Według wyliczeń "Wyborczej", roszczenia obligatariuszy wynoszą ponad 33 miliony złotych, co oznacza, że sprzedaż browaru może nie wystarczyć na spłatę nawet tej części zobowiązań.

Pieniądze "nie były przeznaczane na cele wskazane w dokumentach"

Jak informowała wcześniej prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z biura prasowego Prokuratury Krajowej, zarzuty oszustwa przedstawione podejrzanym - w tym Januszowi Palikotowi - dotyczą doprowadzenia ponad pięciu tysięcy pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Miało to związke z emisją akcji serii B przez spółki z grupy kapitałowej należącej do podejrzanych i z organizowanymi, promowanymi i nadzorowanymi przez podejrzanych kampaniami pożyczkowymi.

p bez blura
Janusz Palikot doprowadzony do prokuratury
Źródło: TVN24

Według prokuratury, w dokumentach ofertowych emisji akcji i kampanii pożyczkowych znalazły się nieprawdziwe, wprowadzające w błąd pokrzywdzonych informacje o sposobie wykorzystania pieniędzy wpłaconych przez inwestorów oraz co do rzeczywistej kondycji finansowej spółek.

"Zainwestowane środki nie były przeznaczane na cele wskazane w dokumentach emisyjnych, lecz zostały wydane na pokrycie wcześniejszych zobowiązań spółek z grupy kapitałowej, które były w złej sytuacji finansowej" - podawała prokurator Calów-Jaszewska.

Z kolei zarzut przywłaszczenia dotyczy napojów alkoholowych o łącznej wartości ponad 5 milionów złotych. "Podejrzani w związku z umową o współpracy zawartą z jedną ze spółek przechowywali w swoich magazynach napoje alkoholowe. Po rozwiązaniu umowy nie zwrócili towaru i sprzedali go podmiotom zewnętrznym" - przekazała Calów-Jaszewska.

OGLĄDAJ: Tomczyk: Węgry prowadzą dzisiaj politykę nie tylko prorosyjską, ale w zasadzie antypolską
Cezary Tomczyk

Tomczyk: Węgry prowadzą dzisiaj politykę nie tylko prorosyjską, ale w zasadzie antypolską

Cezary Tomczyk
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: