"Wstępnie przyznał się" do napadu na bank. "Myślał, że kominiarka wystarczy"

Policja bada szczegóły zdarzenia (zdjęcie ilustracyjne)
48-latek jest podejrzewany o napad na bank
Źródło: TVN24
Zakończyła się obława na mężczyznę, który w Andrychowie (Małopolskie) usiłował napaść na bank. Podejrzewany 48-latek został zatrzymany. Jak podała policja, napastnik groził pracownicom placówki przedmiotem przypominającym broń, żądając pieniędzy.

Policja we wtorek przed godziną 16 poinformowała o zatrzymaniu poszukiwanego mężczyzny. Jak przekazała Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa małopolskiej policji, "48-latek wstępnie przyznał się do popełnionego czynu", a w jego domu znaleziono replikę broni, którą najprawdopodobniej mężczyzna miał przy sobie podczas napadu. - Został ujęty na ulicy, był zaskoczony, najpewniej myślał, że kominiarka wystarczy, by pozostał nierozpoznany – dodała Cisło.

Zamaskowany mężczyzna w poniedziałek wieczorem wszedł do placówki bankowej w Andrychowie. Wewnątrz były dwie pracownice. Napastnik, strasząc je przedmiotem przypominającym broń, zażądał pieniędzy.

Obława

- Kobiety wycofały się na zaplecze i powiadomiły policję. W tym czasie mężczyzna opuścił budynek i uciekł. Mamy tu do czynienia z usiłowaniem rozboju. Nikomu nic się nie stało, pieniądze nie zostały skradzione - zrelacjonowała rzeczniczka wadowickiej policji, aspirant sztabowa Agnieszki Petek.

Funkcjonariusze z Andrychowa i sąsiednich jednostek zorganizowali obławę na napastnika. - Prowadzimy intensywne działania zmierzające do ustalenia i zatrzymania mężczyzny sprawcy - poinformowała w trakcie działań rzeczniczka.

We wtorek rano poszukiwania były wciąż prowadzone, zakończyły się po południu zatrzymaniem podejrzewanego.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: