Premier Kanady powiedział w swoim wystąpieniu ma Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że jest widoczna silna tendencja niektórych państw, by dostosowywać się do wymogów silniejszych krajów. Odwołał się przy tym do eseju "Siła bezsilnych" Vaclava Havla z 1978 roku, w którym ówczesny czechosłowacki opozycjonista, a potem prezydent Czechosłowacji i Czech pisał o zasadzie funkcjonowania reżimu komunistycznego.
"Mamy zdolność, by przestać udawać"
Mark Carney przypomniał, że Vaclav Havel pisał o uczestniczeniu zwykłych ludzi "w rytuałach", takich jak codzienne wystawianie w witrynach sklepów wywieszek z komunistycznymi hasłami , "żeby uniknąć nękania", choć wszyscy wiedzą, jaka jest prawda, i o tym, że reżim zaczyna się kruszyć, gdy pierwszy właściciel sklepu zdecyduje się nie wystawić rano hasła.
- Przyjaciele, teraz jest czas dla firm i krajów, by zdjąć te wywieszki - powiedział Carney, dodając: - Mamy zdolność, by przestać udawać.
Podkreślił, że przez dziesięciolecia kraje świata wiązały zasadę praworządności i "amerykańską hegemonię", ale załamuje się dotychczasowy porządek świata i nadchodzi chwila testu dla krajów o średniej wadze, takich jak Kanada, która znalazła się wśród pierwszych państw rozumiejących ostrzeżenia.
"Suwerenność nie oznacza podporządkowania się"
Dodał, że dla silnych państw integracja stała się narzędziem podporządkowywania sobie słabszych krajów i wiele stolic może obecnie stawiać na budowanie "fortec". Carney podkreślił, że takie podejście się nie sprawdza, a obecnie "suwerenność będzie oznaczała zdolność do wytrzymywania nacisku". - Suwerenność nie oznacza podporządkowania się - dodał.
Carney odwołał się też do określenia używanego przez prezydenta Finlandii Alexandra Stubba o "realizmie zbudowanym na wartościach". Ponownie użył też swojego sformułowania o "braniu świata takim, jakim jest, a nie takim, jak chcielibyśmy, żeby był". Zdaniem premiera państwa średniej wielkości mogą tworzyć nowe sojusze. Przywołał możliwości współpracy jego kraju z Unią Europejską, przykład koalicji chętnych w sprawie Ukrainy czy potencjalnej współpracy UE, Kanady i państw azjatyckich.
Kanada chce zwiększyć bezpieczeństwo w Arktyce
Premier Kanady dodał, że konieczne jest budowanie silnej gospodarki krajowej i powiedział, że na tym polegają obecne działania jego rządu. Podkreślił, że "Kanada ma to, czego chce świat" i przedstawił kraj jako partnera, na którym można polegać, jako "energetyczne mocarstwo" z bogatymi zasobami naturalnymi, "najlepiej na świecie wykształconymi" mieszkańcami, przywiązaniem do wartości i "pluralistycznym społeczeństwem, które działa".
Carney zapewnił o poparciu Kanady dla Grenlandii i przestrzeganiu zobowiązań wynikających z art. 5 traktatu o NATO.
Odpowiadając na pytania, dodał, że Kanada chce działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa w Arktyce. Podkreślił, że Rosja jest "bez wątpienia" zagrożeniem dla Arktyki i potępił rosyjską agresję na Ukrainę.
Zapytany, czy Kanada zamierza zapłacić miliard dolarów za wejście do powołanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju, Carney powiedział, że Kanada "wypisałaby czeki", by poprawić sytuację mieszkańców Strefy Gazy i zamierza współpracować z innymi krajami w tym celu z myślą o wdrożeniu rozwiązania dwupaństwowego.
Autorka/Autor: fil/akr
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER