3 stycznia wieczorem 18-latek czekał na autobus na przystanku w Jaworzni, gdy podeszło do niego dwóch mężczyzn około trzydziestki.
"W pewnym momencie jeden z nich kilkukrotnie uderzył nastolatka w głowę, po czym drugi z napastników zabrał mu słuchawki bezprzewodowe o wartości 200 złotych" - poinformowała w komunikacie podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowa kieleckiej policji.
30-latek miał u siebie skradzione słuchawki
Po pobiciu mężczyźni oddalili się z miejsca zdarzenia. Sprawa została zgłoszona na policję. Według informacji przekazanych przez Perkowską-Kiepas, funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia zatrzymali jednego z podejrzanych, 34-letniego mieszkańca powiatu kieleckiego.
"Dzień później, ci sami policjanci w kieleckim śródmieściu zatrzymali drugiego z agresorów, okazał się nim 30-letni mieszkaniec miasta. Policjanci w miejscu zamieszkania Kielczanina znaleźli słuchawki, które poprzedniego dnia utracił 18-latek" - przekazała rzeczniczka kieleckiej komendy miejskiej.
Obaj mężczyźni trafili do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty pobicia i rozboju. Każdemu z nich grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Autorka/Autor: bp/tok
Źródło: KMP w Kielcach
Źródło zdjęcia głównego: KMP w Kielcach