Policjant strzelił kilkanaście razy, aby unieruchomić pojazd. W środku było sporo narkotyków
25 sierpnia przed godziną 22 w Żorach słychać było broń palną. Na jednym z osiedli interweniowali policjanci - chcieli zatrzymać dwoje ludzi - 32-letniego mężczyznę i 31-letnią kobietę - którzy przebywali w samochodzie. W akcji brali udział policjanci CBŚP oraz rybnickiej komendy.
"Podczas zatrzymania na Osiedlu Pawlikowskiego kierujący Citroenem nagle ruszył osobówką i potrącił jednego z interweniujących policjantów. Podczas dalszych czynności, wykorzystano broń palną w celu unieruchomienia pojazdu" - poinformowało w komunikacie Centralne Biuro Śledcze Policji.
W czwartek rano podkom. Bogusława Kobeszko, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rybniku przekazała nam, że "w czasie czynności prokuratorskich okazało się, że potrącono także drugiego policjanta". Interwencja w Żorach miała dynamiczny przebieg.
Kilkanaście strzałów policjanta
Jak przekazał tvn24.pl Arkadiusz Kwapiński, prokurator rejonowy w Prokuraturze Rejonowej w Rybniku, jeden z policjantów oddał w kierunku samochodu kilkanaście strzałów, aby unieruchomić pojazd - dzięki temu udało się zatrzymać podejrzanego. Za kierownicą siedział mężczyzna - Kamil W.
- Kierowca przewoził znaczną ilość narkotyków - kilkaset gramów marihuany - powiedział nam prokurator Arkadiusz Kwapiński.
Dodał, że Kamil W. był w przeszłości karany za przestępstwa przeciwko mieniu, kradzieże, oszustwa. Na koncie ma trzy wyroki. W przeszłości odbywał nawet pięciomiesięczną karę pozbawienia wolności. Nie był skazywany jednak za przestępstwa narkotykowe. Funkcjonariusze zatrzymali zarówno 32-latka, jak i przebywającą z nim 31-latkę.
Nagranie z akcji policjantów w Żorach opublikowano na portalu Dziennika Zachodniego.
32-latek usłyszał zarzuty
Mężczyźnie przedstawiono dwa zarzuty: jeden za posiadanie znacznych ilości środków odurzających w postaci marihuany o znacznej wartości. Drugi zarzut dotyczy potrącenia interweniujących policjantów w celu zmuszenia ich przemocą do przerwania zatrzymania. Pierwszy czyn zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności, drugi do 3 lat. Podjęto decyzję o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Arkadiusz Kwapiński poinformował nas, że Kamil W. przyznał się do posiadania narkotyków, ale odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora. Nie przyznał się do tego, że celowo potrącił policjantów.
Prokuratura zdecydowała, żeby zwolnić 31-letnią kobietę, która została zatrzymana wraz z podejrzanym. Obecne wyjaśnienia wskazują, że nie była związana ze zdarzeniem. Nie postawiono jej żadnych zarzutów.