Katowickie węzły przesiadkowe mają działać według zasady "park and ride" (parkuj i jedź) i mają powstać z dala od centrum miasta.
– Będzie to działać tak: zostawiamy swój samochód na specjalnie przygotowanym parkingu, kupujemy bilet parkingowy, który jednocześnie jest biletem tramwajowo-autobusowy i jedziemy do centrum. Dzięki temu, centrum będzie w mniejszym stopniu zakorkowane - tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl Jakub Jarząbek z katowickiego urzędu miasta.
Na razie nie wiadomo, ile taki bilet miałby kosztować.
Cztery węzły odkorkują centrum?
Samorządowcy zaplanowali cztery centra pasażerskie. Ten w dzielnicy Zawodzie ma kosztować ok. 30 mln złotych, a przy działających tam przystankach autobusowo-tramwajowych ma powstać parking na 400 samochodów.
Największe miejsce parkingowe powstanie jednak przy węźle na Brynowie. Zaparkuje tam aż 800 pojazdów. A za prowadzone prace, miasto zapłaci również najwięcej, bo ok. 90 mln złotych.
Z kolei przy ulicy Sądowej parking pomieści blisko 150 aut, a inwestycja pochłonie 40 mln złotych.
Najskromniej natomiast zapowiada się przebudowa przy dworcu kolejowym w Ligocie. Nowe przystanki autobusowe i niewielki, bo zaledwie na kilkanaście aut parking, będą kosztować 5 mln złotych.
Mapy planowanych centrów przesiadkowych w Katowicach
Znalazły się pieniądze
Inwestycja ma być realizowana w latach 2014-2020. W ponad 80 proc. ma być sfinansowana przez Unię Europejską. Resztę ma dołożyć miasto. Całość będzie kosztować blisko 170 mln złotych.
– Złożyliśmy już aplikację w ramach tzw. Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Pomysł wybudowania w Katowicach węzłów przesiadkowych powstał już jakiś czas temu, ale dopiero teraz mamy szanse na realizację tej inwestycji, dzięki środkom unijnym - mówi Jarząbek.
Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.
Autor: jsy/b / Źródło: TVN24 Katowice
Źródło zdjęcia głównego: UM w Katowice