Zadzwonił do firmy w USA, podał się za jej szefa i zlecił przelanie 7 milionów dolarów. Udało się

mMieszkaniec Jastrzębia-Zdroju przez oszustwo wszedł w posiadanie 7 mln dolarów
mMieszkaniec Jastrzębia-Zdroju przez oszustwo wszedł w posiadanie 7 mln dolarów
Źródło: Bartosz Rejmoniak | TVN 24 Katowice

Najbliższą dekadę może spędzić w więzieniu mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. Mężczyzna próbował "wyprać" 7 mln dolarów. Pieniądze, według prokuratury, zdobył, dzwoniąc do firmy w Stanach Zjednoczonych. Podał się za jej szefa i zlecił przelew. Nie wszystkie pieniądze udało się odzyskać - część z nich 48-latek zdążył przelać na konto w Hongkongu.

- Do oszustwa doszło w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna, podając się za szefa jednej z firm, zadzwonił do niej i zlecił przelanie prawie 7 mln dolarów na konta innych podmiotów. Te pieniądze rzeczywiście zostały przelane. Tym samym 48-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju wszedł w posiadanie 7 mln dolarów. Część pieniędzy została przewalutowana i przelana na inne rachunki bankowe - informuje asp. Dagmara Wawrzyniak ze śląskiej policji.

Dopiero później okazało się, że 48-latek jest oszustem.

Nie wszystkie pieniądze udało się odzyskać

Wszystko działo się na przełomie października i listopada ubiegłego roku. Policja zatrzymała 48-latka w grudniu. Teraz śląscy funkcjonariusze zakończyli śledztwo w tej sprawie.

Sprawą zajęła się prokuratura. - Prokuratorzy odzyskali znaczną kwotę pieniędzy. Ponadto ustaliśmy, że osoba ta zdążyła przelać na konto w Hongkongu 1 milion euro i wypłaciła 620 tys. złotych. Tych pieniędzy nie udało się odzyskać, a pozostała kwota została przekazana pokrzywdzonej firmie - mówi prok. Agnieszka Wichary z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Na wniosek katowickich śledczych wobec 48-latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

- Mężczyzna nie przyznaje się do winy. W swoim oświadczeniu wyjaśnił, że pieniądze pozyskał od zagranicznych inwestorów i są one przeznaczone na wybudowanie w Polsce elektrowni wiatrowych. 48-latek będzie odpowiadał za oszustwo i wyłudzenie pieniędzy. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności - zauważa asp. Dagmara Wawrzyniak.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: NS / Źródło: TVN 24 Katowice

Czytaj także: