Wiozła czwórkę dzieci, uderzyła w drzewo. "Z przodu siedział ośmiolatek, na kolanach trzymał 2,5-letnią siostrę"

TVN24 | Katowice

Autor:
tam/gp
Źródło:
policja Gliwice
Do wypadku doszło w PyskowicachGoogle Earth
wideo 2/8
Google EarthDo wypadku doszło w Pyskowicach

Śląska policja bada okoliczności wypadku, do którego doprowadziła 36-letnia kobieta, która podróżowała z czwórką dzieci. Uderzyła w drzewo, ranna została 2,5-latka, której reanimacja trwała ponad godzinę.

Do zdarzenia doszło w Pyskowicach na ulicy Nad kanałem. - Ze zgłoszenia wynikało, że w pojeździe oprócz kierującej znajdowała się czwórka dzieci. 36-latka zjechała z drogi i uderzyła w przydrożne drzewo - relacjonuje Marek Słomski z policji w Gliwicach.

Ponad godzinę reanimowali 2,5-latkę

Dwoje dzieci - 11-latek i dziewięciolatek - siedziało na tylnej kanapie. A z przodu siedział ośmiolatek ze swoją 2,5-letnią siostrą, którą trzymał na kolanach. - W pewnym momencie kobieta obróciła się do dwójki dzieci z tyłu i w tym czasie bezwiednie skręciła kierownicą, wskutek czego zjechała z jedni i uderzyła w przydrożne drzewo. Wszystkie dzieci, z wyjątkiem dziewczynki, miały zapięte pasy, jednak żadne z nich nie było przewożone w foteliku - informuje Słomski. 

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

2,5-letnia dziewczynka po wypadku przestała oddychać. Pierwszej pomocy jej - i pozostałym poszkodowanym - udzielili policjanci. Reanimacja dziewczynki trwała ponad godzinę. - Dziecko, po ustabilizowaniu funkcji życiowych, zostało przetransportowane lotniczym pogotowiem ratunkowym do szpitala. Do szpitala zostali przewiezieni również bracia 2,5-latki, którzy po przebadaniu przez lekarzy zostali tego samego dnia zwolnieni - przekazuje Słomski. 36-latka była trzeźwa. Policjanci odebrali jej prawo jazdy.

36-latka uderzyła w drzewo. Ranne dziecipolicja Gliwice

Celem przedstawienia tej sytuacji nie jest piętnowanie kierującej. Policjanci chcą w ten sposób uczulić i przypomnieć użytkownikom pojazdów, jak ważne jest zachowanie rozwagi na drodze oraz uzmysłowić, że przepisy nie biorą się znikąd. Przewożone w obowiązkowym urządzeniu bezpieczeństwa dziecko ma bardzo duże szanse na uniknięcie obrażeń w przypadku lekkich zdarzeń, a w przypadku poważnego wypadku, fotelik ma za zadanie zminimalizowanie ich. 

Google

Autor:tam/gp

Źródło: policja Gliwice

Źródło zdjęcia głównego: policja Gliwice