Do zatrzymania Krzysztofa Matyjaszczyka, prezydenta Częstochowy, doszło w środowy poranek w pobliżu miejsca zamieszkania samorządowca. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego działali na polecenie prokuratury.
Akcja wobec prezydenta ma związek ze śledztwem w sprawie korupcji, w którym zarzuty usłyszało już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta - potwierdziła Prokuratura Krajowa. Matyjaszczyk został wypuszczony z prokuratury po godzinie 20.
"Podejrzenie popełnienia przestępstwa korupcyjnego"
"Obecnie prowadzone są przeszukania i zabezpieczania dokumentów w kilku miejscach na terenie Częstochowy. Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa korupcyjnego" - przekazał w środę przed południem w serwisie X Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
Jak dodał, po zakończeniu czynności samorządowiec zostanie przewieziony do katowickiej prokuratury.
Dziennikarze dopytywali Dobrzyńskiego, czy to jedyna osoba zatrzymana w tej sprawie. - Na tym etapie, gdy te czynności właśnie trwają, więcej informacji nie mam do przekazania - odpowiedział.
W środę wieczorem Matyjaszczyk został przewieziony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie miał usłyszeć zarzuty.
Samochód CBA z prezydentem ok. godz. 18 podjechał przed tylne wejście do gmachu prokuratury. Chwilę później agenci CBA wprowadzili go do budynku.
Jak poinformowano w PK, prezydentowi miały w środę zostać ogłoszone zarzuty, ale czynności z jego udziałem mają być kontynuowane w czwartek. Do czasu ich zakończenia prokuratura nie będzie informowała o treści zarzutów ani przebiegu przesłuchania, tego dnia ma zostać opublikowany komunikat - powiedziała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego PK.
Zarzuty w sprawie usłyszało już kilkanaście osób
Zatrzymanie ma związek ze śledztwem w sprawie korupcji, w którym zarzuty usłyszało już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta - potwierdziła Prokuratura Krajowa.
- Potwierdzam, że ma to związek z tym śledztwem. W tamtej sprawie już 17 osób ma zarzuty - powiedziała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej. Postępowanie to prowadzi śląski wydział PK.
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk powiedział w TVN24, że zatrzymany prezydent jest 19. osobą podejrzaną w tej sprawie. Potwierdził, że jeszcze w środę prezydent Częstochowy usłyszy zarzut i zostanie przesłuchany w charakterze podejrzanego. Dodał, że dalsze czynności są zaplanowane na czwartek, wówczas będzie też wydany komunikat prokuratury dotyczący tej sprawy.
Prokurator krajowy zaznaczył, że przed ogłoszeniem zarzutu podejrzanemu nie będzie informował o jego treści. Wskazał jedynie, że sprawa dotyczy korupcji w Częstochowie, głównie zamówień publicznych realizowanych w tym mieście.
Dodał, że o tym, czy prokuratura wystąpi o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec podejrzanego, zadecyduje ocena materiału dowodowego dokonana przez prokuratora prowadzącego postępowanie.
Prezydent zawieszony w partii
Prezydent Częstochowy w latach 2007-2010 był posłem. Samorządowiec jest przedstawicielem Lewicy. Po informacji o jego zatrzymaniu Łukasz Michnik, rzecznik klubu Lewicy, poinformował: - Decyzją przewodniczącego partii prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zostaje zawieszony ze skutkiem natychmiastowym w prawach członka do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy.
- Wyjaśnienie tej kwestii jest w interesie, zarówno publicznym, jak i samej Lewicy. Prawo musi działać tak samo wobec każdego, nie ma tutaj wyjątków, potrzeba transparentności - podkreślił Michnik.
Urząd pracuje "w normalnym trybie"
Dziennikarze TVN24 sprawdzili, jak po zatrzymaniu samorządowca wygląda praca urzędu. - Pracuje tak jak każdego dnia, w normalnym trybie. Rzeczywiście rano pojawili się funkcjonariusze, poprosili o wydanie określonych dokumentów, które są przygotowywane - powiedział Ryszard Stefaniak, wiceprezydent Częstochowy.
Jak dodał, "wie tyle, co każdy przeciętny obywatel". - Myślę, że z każdą kolejną godziną będziemy wiedzieli więcej - stwierdził, podkreślając, że "jest to pierwsza wizyta CBA".
Opracowali Tamara Barriga i Filip Czerwiński
Źródło: tvn24.pl/PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24