Na autostradzie A4 w Mysłowicach doszło do zderzenia dwóch autokarów. Około godziny 9.15 jeden z pojazdów najechał na drugi jadący przed nim, blokując pasy w kierunku Wrocławia.
Jak przekazał asp. Łukasz Paździora z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach, w obu autokarach podróżowało łącznie około 100 osób, głównie dzieci.
- Najprawdopodobniej do zdarzenia doszło w wyniku niezachowania bezpiecznej odległości przez kierującego jednego z autokarów, w wyniku czego najechał na tył autokaru przed nim. Jednym i drugim podróżowały zorganizowane grupy młodzieży z województwa małopolskiego, niezwiązane ze sobą. Kierowcy byli trzeźwi - przekazał tvn24.pl Mateusz Mrachacz z sekcji prasowej śląskiej policji.
Trzy osoby ranne
- W wyniku tego zdarzenia dwoje nastolatków w wieku 15 i 13 lat z obrażeniami niezagrażającymi życiu trafiło do szpitala - mówi Mrachacz.
51-letni kierowca autokaru, który najechał na tył poprzedzającego go pojazdu, również trafił do szpitala.
Autokary wiozły grupy młodzieży. Jedna kierowała się z Alwerni do Rudy Śląskiej, druga jechała z Tarnowa do Londynu. Uczniów na miejscu tego wypadku już nie ma. Przesadzono ich do innych autokarów, które odjechały w dalszą trasę.
Na miejscu działało siedem zastępów PSP. Na drodze doszło do wycieków płynów, służby usuwały zabrudzenia.
Po godzinie 13 ruch został w pełni przywrócony.