Konflikt w PiS i nowy sondaż. "To najgorsza wiadomość dla Kaczyńskiego i z tego musi wyciągnąć wnioski"
W czwartek upływa termin ultimatum dla członków PiS o zakazie działalności w stowarzyszeniach. Były premier Mateusz Morawiecki i członkowie jego Stowarzyszenia Rozwój Plus polemizują z decyzją kierownictwa PiS.
Z najnowszego sondażu partyjnego pracowni Opinia24 dla "Faktów" TVN i TVN24 wynika, że gdyby w PiS doszło do rozpadu, to Stowarzyszenie Rozwój Plus przekroczyłoby próg wyborczy i tym samym uzyskało mandaty w parlamencie. PiS mogłoby wówczas liczyć na 17,7 procent głosów, czyli o ponad 5 punktów procentowych mniej niż w przypadku wspólnego startu z ludźmi Morawieckiego. Rozwój Plus zdobyłoby 6,2 procent głosów.
Czarnek apeluje do polityków PiS: zajmijmy się Polską, a nie stowarzyszeniami
O wyniki sondażu reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska zapytała w środę na briefingu prasowym wiceprezesa PiS, kandydata partii na premiera Przemysława Czarnka.
- Czy pani redaktor myśli naprawdę, że pacjenci onkologiczni odsyłani ze szpitala w Łodzi albo pacjenci odsyłani z kolejek na gastroskopię, kolonoskopię przejmują się tym, czy będzie grill [na 31 lipca zaplanowano festyn dla członków i sympatyków Rozwoju Plus - red.] albo nie będzie, albo czy będzie stowarzyszenie, czy nie będzie? Ja się tym po prostu nie zajmuję - odparł wymijająco Czarnek.
- Korzystając z okazji, apeluję do wszystkich moich przyjaciół z Prawa i Sprawiedliwości: zajmijmy się wszyscy Polską, a nie stowarzyszeniami, bo to jest całkowicie bez sensu - dodał.
Senator PiS: na razie wyborcy kojarzą Morawieckiego z rządami PiS
Senator PiS Krzysztof Bieńkowski, odnosząc się do sondażu, ocenił, że "na razie wyborcy kojarzą Mateusza Morawieckiego z rządami PiS-u". - Jeżeli się oddzieli i faktycznie nastąpi rozłam, czego nie życzę Prawu i Sprawiedliwości, to wówczas nie będą jego osoby kojarzyli z sukcesami PiS-u, tylko z tym rozłamem, który się dokonał. Więc wtedy sondaże będą zupełnie inaczej wyglądały - mówił.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak pytany o sondaże i sytuację w PiS powiedział jedynie: - Albo Prawo i Sprawiedliwość, albo stowarzyszenie.
Natomiast senator PiS Stanisław Karczewski ocenił, że PiS "będzie największą siłą polityczną w Polsce".
Jak wyniki sondażu i sytuację w PiS komentują politycy koalicji rządzącej?
- Dla Koalicji Obywatelskiej, koalicji 15 października, to jest dobra wiadomość, bo im słabszy konkurent, tym mocniejsze będą nasze notowania. Natomiast to, co mnie martwi z całą pewnością, to to, że ta prawica przesuwa się w radykalną prawą stronę, a to jest niedobre dla Polski - oceniła rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda.
Schetyna o sondażu i możliwej "zmianie kursu" przyjętego przez Kaczyńskiego
Według wspomnianego sondażu PiS ma mniejsze poparcie niż Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej razem wzięte. Zdaniem senatora KO Grzegorza Schetyny "to będzie powodować zmianę ostrego kursu, który przyjął Kaczyński w ostatnich dniach".
Jak mówił, "to pokazuje, że inicjatywę polityczną po prawej stronie (...) przejmuje prezydent Nawrocki, bo on razem z Konfederacją będzie pisał polityczne scenariusze". - To najgorsza wiadomość dla Kaczyńskiego i z tego musi wyciągnąć wnioski - ocenił Schetyna. - Jeżeli się nie poskładają, to nie ma PiS-u - podsumował.
Konflikt w PiS. Pawlak: może się okazać, że z wielkiego dymu będzie mały pisk
- To powinien być kubeł zimnej wody dla prezesa już od dawna, że są tak silne ruchy oddolne, rozszywające PiS od środka tak naprawdę - oceniła wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat z Lewicy.
- Sondaż to jedno, ale fakt, że kolejni politycy Prawa i Sprawiedliwości za nic sobie mają wezwania prezesa do spokoju, do rezygnacji z działań w swoich stowarzyszeniach, to jest znak, że w PiS-ie dzieje się źle i na pewno pokazuje to również, że ten rozpad, do którego, jest pytanie, czy dojdzie, zmieni kompletnie układ sił na prawicy - dodała.
Senator PSL Waldemar Pawlak zwrócił natomiast uwagę, że w PiS-ie "było tyle zakrętów, że nie należy na podstawie jednego hamowania i pisku opon" wnioskować o przyszłości tego ugrupowania. - Poczekajmy chwilę, bo może się okazać, że z tego wielkiego dymu będzie mały pisk tylko - zaapelował.