Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.
W środę do prokuratury doprowadzono dwóch mężczyzn, podejrzanych o pobicie 67-latka na przystanku tramwajowym w Poznaniu.
Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że został pobity po tym, jak stanął w obronie zaczepianego i wyzywanego przez mężczyzn chłopca z Ukrainy. Poszkodowany nie pamiętał jednak zbyt wielu szczegółów, po pobiciu skarżył się na zaniki pamięci.
Śledczy zweryfikowali jego zeznania. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu powiedział w środę, że informacje o chłopcu z Ukrainy się nie potwierdziły, ale podejrzani faktycznie znieważali innych obcokrajowców, którzy znajdowali się w tym tramwaju.
- Obu przedstawione zostały zarzuty pobicia pokrzywdzonego oraz jego znieważenia słowami wulgarnymi i spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała, a także znieważenia obywateli Indii z powodu ich przynależności narodowej - przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Byli już notowani
Jak powiedział Wawrzyniak, podejrzani złożyli wyjaśnienia i są one zbieżne z ustaleniami śledczych. Mężczyźni częściowo przyznali się do zarzucanych czynów, a jeden z nich wyraził również skruchę i zadeklarował, że chciałby przeprosić pokrzywdzonego.
- Grozi im do pięciu lat więzienia. Zostali oddani pod dozór policji i mają zakaz zbliżania do pokrzywdzonego i kontaktowania się z nim - mówi Wawrzyniak.
Jeden z zatrzymanych to 38-letni mieszkaniec poznańskiego Grunwaldu. Jak podaje policja, był wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne i narkotyki. Drugi ma 41 lat. To mieszkaniec poznańskiej Wildy, również wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne.