W piątek wieczorem Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku Prokuratury Europejskiej o aresztowanie posła Króla, który wcześniej tego dnia usłyszał dwa kolejne zarzuty o charakterze korupcyjnym.
Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeśli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy – wskazał Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, który w miniony piątek nie uwzględnił wniosku prokuratury o aresztowanie posła Wojciecha Króla.
"Wystarczający środek zapobiegawczy"
Wiceprezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach przekazał, że jedną z podstaw nieuwzględnienia wniosku o aresztowanie była przesłanka określona w art. 257 par. 1 Kodeksu postępowania karnego.
„Przepis ten określa tzw. zasadę proporcjonalności/adekwatności. Zgodnie z nim, tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeśli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy” - wskazał wiceprezes.
Poseł z czterema zarzutami
Jak wynika z komunikatu sądu, ze względu na późną porę zakończenia piątkowego posiedzenia uzasadnienie decyzji sądu zostało odroczone na siedem dni. Oznacza to, że prokuratura dopiero po doręczeniu uzasadnienia będzie mogła złożyć ewentualne zażalenie.
Poseł Król usłyszał w sumie cztery zarzuty. Dwa pierwsze zostały przedstawione mu kilka tygodni temu, kiedy Sejm po raz pierwszy uchylił jego immunitet. Wówczas prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze. Pełnomocniczka Króla mec. Marta Smołka powiedziała w poniedziałek PAP, że obrona złożyła zażalenia na ich stosowanie. Sprawę rozpozna katowicki sąd.
Dwa kolejne zarzuty śledczy przedstawili parlamentarzyście w piątek. Dzień wcześniej poseł został zatrzymany, co było możliwe po decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. W piątek, po przesłuchaniu Króla, śledczy przesłali do sądu wniosek o jego aresztowanie. Poseł powtarzał, że czuje się niewinny.
Prokuratura: śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję
Jak informowała Prokuratura Europejska, jej śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczał.
Według mec. Smołki zarzuty nie mają nic wspólnego ze sprawą oszustw i korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej. Stwierdziła też, że według niej oraz samego posła część zarzutów nie ma związku z funduszami unijnymi, a tym samym nie powinna być objęta właściwością Prokuratury Europejskiej.
Sejm zgodził się na aresztowanie
Piątkowe czynności z udziałem Króla były następstwem czwartkowej decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Dzień wcześniej, w środę, opowiedziała się za tym sejmowa komisja regulaminowa. Po posiedzeniu komisji Król mówił dziennikarzom, że nie przyznaje się do żadnych zarzutów, „tym bardziej, że trudno w ogóle nazwać je zarzutami”.
Po uchyleniu przez Sejm w czwartek immunitetu Króla i wyrażeniu zgody na jego zatrzymanie i aresztowanie poseł jeszcze tego dnia został zatrzymany w Warszawie i przewieziony do Katowic.
Prokuratura Europejska wnioskowała o uchylenie immunitetu oraz zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Króla dwukrotnie. Za pierwszym razem – w lipcu – Sejm zgodził się jedynie na uchylenie immunitetu.
Prokuratura obawia się matactwa
Delegowana do Prokuratury Europejskiej prok. Agnieszka Marcińczyk wyjaśniała w środę na komisji regulaminowej, że drugi wniosek był uzupełnieniem pierwszego, a dotyczył „innych czynów zabronionych oraz innych przesłanek uzasadniających potrzebę zatrzymania oraz zastosowania tymczasowego aresztowania” Króla, które zostały zgromadzone już po złożeniu pierwszego wniosku.
- W toku postępowania - wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów - ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych - mówiła na komisji prok. Marcińczyk.
Przekonywała, że za zatrzymaniem i aresztowaniem Króla przemawia obawa matactwa i zagrożenie wymierzeniem mu surowej kary. - Żaden inny środek zapobiegawczy (...) nie jest w stanie zabezpieczyć dalszego prawidłowego toku postępowania - podkreśliła w środę prokurator.
Wyjazd do Tajlandii pod lupą
Według śledczych, wśród korzyści majątkowych, które miał przyjąć Król, był m.in. wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazdy zagraniczny. Poseł stwierdził na komisji, że w Tajlandii nigdy nie był, a samochód pożyczył „od swojego przyjaciela” na wyjazd, w którym uczestniczyło kilka osób.
Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. We wrześniu zawieszono go w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, a tym samym przestał być jego wiceprzewodniczącym.