Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach strażnicy graniczni zatrzymali dwoje obywateli Sudanu - 25-letnią kobietę i 20-letniego mężczyznę. Cudzoziemka do kontroli przedstawiła dokument podróży wydawany uchodźcom. Był nieważny i należał do innej osoby. Jak podają strażnicy, liczyła na swoje podobieństwo do właścicielki dokumentu.
Dokument dostarczył krewny 25-latki, który przyjechał po nią z Francji. Razem mieli lecieć do Barcelony.
Zarzuty dla obojga
Kobieta usłyszała zarzut usiłowania nielegalnego przekroczenia granicy z użyciem podstępu poprzez posłużenie się dokumentem innej osoby. Mężczyzna z kolei postawiono zarzut pomocy w tym procederze, poprzez dostarczenie dokumentu.
20-latek został zwolniony. Korzysta z ochrony na terytorium Francji i tam ma wrócić.
25-latka została natomiast przewieziona do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców. Będzie tam oczekiwać na zakończenie procedury związanej z wydaniem decyzji zobowiązującej ją do powrotu.