Celowo zaorał świeżo wylany asfalt na drodze. Areszt dla rolnika

Rolnik zaorał świeżo położony asfalt na ulicy Rybackiej w Gliwicach
Gliwice. Rolnik zaorał świeżo wylany asfalt
Źródło wideo: Katarzyna Kuczyńska-Budka/Facebook
Źródło zdj. gł.: Katarzyna Kuczyńska-Budka prezydentka Gliwic/Facebook
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
60-letni rolnik wjechał traktorem z podczepionym pługiem na świeżo wyremontowaną drogę i zaorał asfalt. Mężczyzna twierdzi, że część jezdni należy do niego, jednak władze miasta stanowczo temu zaprzeczają. Został zatrzymany przez policję. Usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości i został tymczasowo aresztowany.

Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 15 na ulicy Rybackiej w Gliwicach. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać, jak rolnik wjeżdża traktorem z podczepionym pługiem na remontowaną drogę i zdziera świeżo wylany asfalt. Nagranie udostępnił między innymi Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oraz prezydentka miasta Katarzyna Kuczyńska-Budka.

"Tak rolnik z Ostropy zniszczył kładziony dzisiaj asfalt na ulicy Rybackiej. Na ten remont mieszkańcy czekali wiele lat. Cała droga należy do miasta. Do miasta należy też blisko metrowy pas wzdłuż drogi. Na miejscu był geodeta. Trwa postępowanie policji w tej sprawie a sprawca został zatrzymany przez policję" - napisała Katarzyna Kuczyńska-Budka.

Gliwice. Jasna deklaracja urzędników

Oświadczenie opublikował również Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach. Czytamy w nim między innymi, że "informacja, jakoby ulica Rybacka w Ostropie była 'pół na pół' własnością Miasta Gliwice i prywatnego rolnika, jest niezgodna ze stanem faktycznym".

"Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej" - czytamy w oświadczeniu.

Zarząd Dróg Miejskich odniósł się również do sugestii dotyczących tego, że brak zgody rolnika miał wpływ na realizację remontu ulicy Rybackiej. "Tego rodzaju twierdzenia nie znajdują potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym" - skomentowali drogowcy.

Rolnik zaorał świeżo położony asfalt na ulicy Rybackiej w Gliwicach
Rolnik zaorał świeżo położony asfalt na ulicy Rybackiej w Gliwicach
Źródło zdjęcia: Katarzyna Kuczyńska-Budka prezydentka Gliwic/Facebook

Artur Kruczek, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach powiedział w rozmowie z TVN24, że drogowcy planują powrócić na plac budowy. Chwilowo prace zostały wstrzymane.   - Zniszczenia są na tyle poważne, że wymagają całkowitego zerwania tej nawierzchni, poprawy nadbudowy, no i rozpoczęcia prac tak naprawdę na nowo. Incydent zdarzył się, gdy asfalt był świeżo położony. Naruszona została podbudowa. Wcześniej tu była zwykła droga gruntowa, mieszkańcy od lat zabiegali o remont - przyznał Kruczek.

Prezydentka Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka poinformowała, że ZDM oszacował straty na około 400 tysięcy złotych. Wyjaśniła, że zniszczona została zarówno warstwa asfaltu, jak i podbudowa drogi.

Gliwice. Interwencja policji i zatrzymanie rolnika

Na miejscu interweniowała policja. - Doszło do uszkodzenia świeżo położnej nawierzchni asfaltowej. 60-letni mężczyzna celowo wjechał na nawierzchnię ciągnikiem, pod który był podczepiony pług, i jadąc wzdłuż drogi, uszkodził ją na odcinku około 200 metrów - przekazała nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Jak dodała, "mężczyzna twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne". - Podczas interwencji miał również zapowiadać, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię - poinformowała nadkomisarz Marzena Szwed.

Wskazała, że przed dalszym uszkodzeniem jezdni rolnika powstrzymali pracownicy budowy, którzy w taki sposób ustawili maszyny budowlane, aby uniemożliwić mu dalszą jazdę.

- Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. W chwili zatrzymania był trzeźwy. Ciągnik został odholowany na policyjny parking. Pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC - poinformowała policjantka.

Zarzut i areszt

- Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Prokurator po przeanalizowaniu akt sprawy skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy - poinformował w niedzielę prokurator Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód. 

Dodał, że przesłankę do tymczasowego aresztowania stanowi zagrożenie surową karą. Za zniszczenie mienia o znacznej wartości grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd się zgodził, 60-latek w areszcie spędzi trzy miesiące.

Ostropa to dzielnica Gliwic. Należy do miasta od 1975 roku, ale wciąż zachowała częściowo swój wiejski charakter.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: