18 listopada Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przesłuchała prezydenta i przedstawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku.
Chodzi o sprawę z 21 września. Około godziny 20.30 Matyjaszczyk jadąc służbowym samochodem, miał wymusić pierwszeństwo i uderzyć w motorowerzystę rozwożącego pizzę. Mężczyzna został ranny i trafił do szpitala.
Niska szkodliwość społeczna
Po wysłuchaniu wyjaśnień prezydenta, śledczy postanowili wnioskować o warunkowe umorzenie postępowania. Prokurator wziął pod uwagę fakt, iż Matyjaszczyk sfinansował koszty leczenia i rehabilitacji potrąconego mężczyzny, a także zawarł z nim przed notariuszem ugodę, wobec czego poszkodowany odstąpił od dochodzenie odszkodowania przed sądem.
– Poza tym śledczy uznali, że wina podejrzanego i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne - wyjaśnia decyzję rzecznik częstochowskiej Prokuratury Okręgowej Tomasz Ozimek.
Prokuratura skierowała pismo do sądu w ubiegłym tygodniu. - Wniosek zakłada, że jeżeli prezydent w ciągu roku nie popełni żadnego przestępstwa, to zostanie uznany za osobę niekaraną. Powinien także zapłacić trzy tysiące złotych na rzecz funduszu pomocy poszkodowanym w wyniku wypadków drogowych- wyjaśnił Ozimek.
Do wypadku doszło wieczorem na skrzyżowaniu ulicy Rydza-Śmigłego z ul. Jagiellońską.
Mapy dostarcza Targeo.pl
Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.
Autor: rf / Źródło: TVN24 Katowice
Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Katowice