Ośmiolatek w ciężkim stanie w szpitalu, jest cały poparzony. Zarzuty i areszt dla matki i ojczyma

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Szpital o obrażeniach ośmiolatka z Częstochowy
Szpital o obrażeniach ośmiolatka z CzęstochowyTVN24
wideo 2/5
Szpital o obrażeniach ośmiolatka z CzęstochowyTVN24

Ojciec ośmioletniego chłopca odwiedził go w poniedziałek i powiadomił służby, że syn z obrażeniami ciała leży w łóżku - wynika z informacji policyjnych. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie stwierdzono nieleczone dotąd obrażenia: oparzenia głowy, tułowia i kończyn, powstałe około tygodnia wcześniej oraz złamania powstałe w ciągu ostatniego miesiąca. Ojczym dziecka usłyszał w środę zarzut usiłowania zabójstwa. Podejrzany jest też o znęcanie się nad pasierbem. Matka chłopca miała w tym pomagać mężowi. Oboje zostali wieczorem aresztowani na trzy miesiące.

Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, we wtorek zostało wszczęte śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa ośmioletniego chłopca i spowodowania u niego ciężkich obrażeń ciała w postaci oparzeń głowy, klatki piersiowej i kończyn.

- Śledztwo to będzie także dotyczyć znęcania się nad tym chłopcem ze szczególnym okrucieństwem oraz narażania go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - powiedział nam Ozimek.

Policja o sprawie ośmiolatka i zatrzymaniu matki i ojczyma (materiał z 05.04.2023)
Policja o sprawie ośmiolatka i zatrzymaniu matki i ojczymaTVN24

Prokurator dodał, że do usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkich obrażeń ciała doszło pod koniec marca, kilka dni przed wieczorem 3 kwietnia, kiedy przestępstwo zostało ujawnione. Natomiast - jak przekazał - znęcanie trwało "od jakiegoś czasu".

Częstochowa. Ojczym podejrzany o usiłowanie zabójstwa, matka miała mu pomagać w znęcaniu się

W środę opiekunowie dziecka - 35-letnia matka Magdalena B. i 27-letni ojczym Dawid B. usłyszeli zarzuty w tej sprawie.

- Dawidowi B. prokurator zarzucił, że 29 marca usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym. W ten sposób spowodował ciężkie obrażenia ciała - oparzenia głowy, klatki piersiowej i kończyn - powiedział Ozimek.

27-letni ojczym poparzonego i połamanego chłopcaTVN24

27-latkowi zarzucono też, że znęcał się nad ośmiolatkiem ze szczególnym okrucieństwem - poprzez bicie, kopanie po całym ciele oraz przypalanie papierosami i spowodowanie u niego licznych złamań kończyn oraz rany oparzeniowe. - Będziemy ustalać, w jakim okresie się to działo - dodał prokurator.

Magdalena B. jest podejrzana o narażanie swego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenie pomocnictwa mężowi w znęcaniu się nad chłopcem. Chodzi o to, że nie reagowała na zachowania męża i nie udzieliła dziecku pomocy. Prokuratura zaznacza, że spoczywał na niej szczególny obowiązek opieki nad dzieckiem. Zgodnie z Kodeksem karnym za pomocnictwo odpowiada osoba, która wbrew prawnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia przestępstwa swoim zaniechaniem ułatwia jego popełnienie. Obowiązek opieki matki nad dzieckiem wynika z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

35-letnia matka poparzonego i połamanego chłopcaTVN24

Jak przekazał Ozimek, Dawid B. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Odmówił złożenia wyjaśnień. Do winy przyznała się także matka chłopca, ona składała wyjaśnienia. Prokurator złożył w sądzie wniosek o aresztowanie obojga podejrzanych na trzy miesiące, motywując go surową karą i obawą matactwa.

Aresztowani na trzy miesiące

O uwzględnieniu wniosków prokuratury o zastosowanie najsurowszych środków zapobiegawczych wobec podejrzanych poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz. - Oboje zostali aresztowani na trzy miesiące. Postanowienie oczywiście nie jest prawomocne, można je zaskarżyć, ale wykonalne - dodał sędzia.

Zarzuty dla matki i ojczyma 8-letniego chłopca (materiał z 05.04.2023)
Zarzuty dla matki i ojczyma 8-letniego chłopcaTVN24

Czytaj też: Dzieci i młodzież ofiarami przemocy. Gdzie i jak szukać pomocy i na co zwrócić uwagę

Oparzenia powstały tydzień wcześniej, złamania - w ciągu ostatniego miesiąca

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przewiozło chłopca do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Został tam przyjęty w poniedziałek o 14.30. Jak powiedział w środę na briefingu koordynator Centrum Urazowego dla Dzieci w GCZD Andrzej Bulandra, "anestezjolodzy walczą, żeby dziecko przeżyło i żeby konsekwencje oparzeń były jak najmniejsze".

Śmigłowiec LPR zabrał poparzone dziecko do szpitala, Częstochowa (Śląskie)Materiał otrzymaliśmy na Kontakt 24.Mieszkaniec dzielnicy Stradom/ Kontakt 24

- Stwierdziliśmy u chłopca rozległe obrażenia, które w naszej opinii powstały co najmniej kilka dni wcześniej. Były to oparzenia głowy, tułowia i kończyn oraz złamania kończyn - wymienił Bulandra. Jak opisał, oparzenia obejmują jedną czwartą powierzchni ciała, całą twarz i powstały około tydzień do 10 dni przed przyjęciem do szpitala. Nie wiadomo, czy i jaką substancją został oblany chłopiec. Miał spalone włosy. Lekarz dodał, że złamania powstały w ciągu ostatniego miesiąca. Podkreślił, że żadne obrażenia nie były wcześniej leczone.

Czytaj też: Reaguj na przemoc wobec dzieci. Kampania Fundacji "Dajemy Dzieciom Siłę"

Ośmiolatek jest teraz w ciężkim stanie. Przebywa na oddziale intensywnej terapii, jest w śpiączce farmakologicznej. Jak powiedział Bulandra, zostanie wybudzony, kiedy nie będzie to kolidowało z zabiegami. We wtorek przeszedł pierwszą operację, zaplanowano kilka kolejnych, mają być wykonywane co drugi dzień, ich celem będzie usunięcie martwicy i prawdopodobnie także przeszczep skóry. - Złamania się wygoją. Natomiast blizny, które powstaną po oparzeniach mogą w sposób istotny wpływać zarówno na jego wygląd, jak i zdolność do poruszania się -powiedział Bulandra. 

- Dziecko jest w stanie zagrożenia życia. Było zaniedbane, wychudzone, odwodnione, brudne - dodał lekarz.

Ośmiolatek trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia DzieckaTVN24

W rodzinie jest więcej małych dzieci, najmłodsze ma pół roku

Dramat ośmioletniego chłopca rozegrał się w jednym z mieszkań w dzielnicy Stradom w Częstochowie. Dziecko mieszka z 35-letnią matką i jej 27-letnim mężem.

- W poniedziałek odwiedził go ojciec i powiadomił policję, że dziecko z obrażeniami ciała leży w łóżku - powiedziała Barbara Poznańska, rzeczniczka policji w Częstochowie.

Rozmawialiśmy z przyrodnią siostrą chłopca, 29-letnią Magdaleną. Ona i ośmiolatek oraz rok młodszy chłopiec mają tego samego ojca. Natomiast matka ośmiolatka i siedmiolatka - jak wynika z wiedzy pani Magdaleny - ma jeszcze kilka niepełnoletnich dzieci z innym mężczyzną.

Pani Magdalena miała trudne dzieciństwo, od dziewiątego roku życia była w domu dziecka. Przyrodnich braci poznała dopiero w styczniu tego roku. - Widziałam się z nimi trzy razy, ostatni raz 20 lutego. Nikt niczego nie podejrzewał, a chłopcy nic nie mówili, bo nie potrafią. Młodszy w ogóle nie mówi, a starszy (ośmiolatek - red.) parę słów - przekazała pani Magdalena.

Olga Dargiel, rzeczniczka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie, potwierdziła, że w rodzinie ze Stradomia było więcej dzieci. - Zostały zabezpieczone przez policję, sprawa jest w sądzie rodzinnym - powiedziała.

- W poniedziałek dzieci zostały oddane pod opiekę najbliższej rodziny. Są bezpieczne. Zostały przebadane przez lekarza, nie stwierdzono żadnych obrażeń. O dalszych ich losach zdecyduje sąd - poinformowała nas Poznańska. Nie podała liczby dzieci. - Najmłodsze - tej zatrzymanej pary - ma sześć miesięcy - przekazała.

Rodzina była pod opieką MOPS. Jak mówi Dargiel, od kilku miesięcy przebywali poza Częstochową, wrócili do miasta około cztery tygodnie temu. - Pracownicy socjalni rozeznawali sytuację rodziny w środowisku szkolnym i przedszkolnym i nigdzie nie było zgłoszeń, interwencji, podejrzeń, że była stosowana przemoc wobec dzieci - stwierdziła Dargiel.

Dodała, że w tych ostatnich czterech tygodniach dowiedzieli się, że chłopiec złamał rękę. - Został wtedy zaopatrzony w szpitalu - zapewniła.

Jak poinformowała Poznańska, policjanci nie prowadzili w tej rodzinie procedury Niebieskiej Karty.

Czytaj też: Niebieska karta – co to jest, jak ją założyć i kiedy wygasa

Wujek: matka powiedziała, że byli u lekarza, który przepisał maść

Dziennikarze TVN24 rozmawiali także z wujkiem chłopca. Zapewniał, że nie widział przemocy opiekunów wobec dzieci. Z jego relacji wynika, że do oparzenia ośmiolatka doszło w minioną środę. Jak mówił, nie wie w jaki sposób. Powiedział, że w domu jest bojler do ogrzewania wody.

Mężczyzna zapewnił, że w środę późnym wieczorem, gdy wrócił z pracy, kazał matce chłopca iść z nim do lekarza. Mieli to zrobić w czwartek. - Matka mnie okłamała, miało być inaczej. Wysłałem ich do szpitala, a oni powiedzieli mi, że byli w szpitalu. Okazało się, że nie byli - mówił nam wujek. I dodawał: - Dzwoniła do mnie (matka chłopca - red.) i powiedziała, że byli u lekarza i lekarz przepisał maść i kazał przykładać zimne kompresy. I na tym się skończyło.

- Ale wieczorem przyjechałem i mówię: z powrotem musisz do lekarza, coś jest nie tak, on nie może tak wyglądać. Te maści zrobiły efekt odwrotny, tak mi lekarz powiedział, że zamiast pomóc, to mu zaszkodziło jeszcze. Sam widziałem osobiście, jak go smarowała - relacjonował mężczyzna.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW" TVN: Reaguj na przemoc wobec dzieci. Ruszyła kampania społeczna 

Autorka/Autor:mag/ tam, adso

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Stwierdzenie, że kilku sędziów zostało wybranych do Trybunału Konstytucyjnego w poprzednich latach "z rażącym naruszeniem prawa" i w konsekwencji uznanie, że "Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego", a Julia Przyłębska nie jest uprawniona do sprawowania funkcji prezesa tego organu - to najważniejsze punkty projektu uchwały w sprawie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, którym ma się zająć Sejm. Do treści projektu dotarła reporterka TVN24 Agata Adamek. Więcej o proponowanych zmianach mówiła w programie "W kuluarach".

Co dalej z TK? Znamy projekt uchwały

Co dalej z TK? Znamy projekt uchwały

Źródło:
TVN24, PAP

Od kilku dni w Port-au-Prince, stolicy Haiti, dochodzi do starć gangów z państwowymi służbami. Według CNN w sobotę setki więźniów uciekły z państwowego więzienia w tym mieście. Policja przestrzega, że jeżeli wrogowie odniosą sukces, "to będzie koniec", a "w stolicy nikt nie zostanie oszczędzony". Wcześniej przywódca koalicji gangów, które kontrolują 80 procent stolicy, Jimmy "Barbecue" Cherizier, oznajmił, że ma zamiar obalić premiera Ariela Henry'ego.

Haiti pogrążone w chaosie. Z więzienia w stolicy uciekły setki więźniów. "To będzie koniec"

Haiti pogrążone w chaosie. Z więzienia w stolicy uciekły setki więźniów. "To będzie koniec"

Źródło:
CNN, PAP

Kamery monitoringu zamontowane na Żurawiej nagrały dwie kobiety, które przechodziły ulicą w momencie, gdy doszło do ataku na 25-letnią Białorusinkę. Kobiety wyjaśniały na komendzie, że nie miały świadomości, iż są świadkami przestępstwa. Jak ocenia w rozmowie z tvnwarszawa.pl policjantka z wieloletnim doświadczeniem, nie można usprawiedliwiać braku reakcji, ale z drugiej strony nie powinno się postawy świadków jednoznacznie osądzać. Zwraca uwagę na zjawisko "rozproszonej odpowiedzialności".

Myślały, że są świadkami seksu, poszły dalej. Zgwałcona Liza nie żyje

Myślały, że są świadkami seksu, poszły dalej. Zgwałcona Liza nie żyje

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zorza polarna zalśniła nad Polską w nocy z niedzieli na poniedziałek. Zjawisko najlepiej widoczne było w północnej części kraju, gdzie dopisały także warunki atmosferyczne. Jego zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Zorza polarna rozświetliła niebo nad Polską

Zorza polarna rozświetliła niebo nad Polską

Źródło:
Kontakt 24, Z głową w gwiazdach

Zwłoki 62-letniej kobiety zostały znalezione w niedzielę w jednym z mieszkań w Chocianowie (woj. dolnośląskie). - To zdarzenie o charakterze kryminalnym - przekazał asp. Przemysław Rybikowski z KPP w Polkowicach. Ustalane są okoliczności zdarzenia.

Nie żyje 62-letnia kobieta. "Zdarzenie o charakterze kryminalnym"

Nie żyje 62-letnia kobieta. "Zdarzenie o charakterze kryminalnym"

Źródło:
PAP

"Drogi Elonie Musku, przyczyną założenia NATO, jego istnienia i dalszego trwania są Rosja i inni wrogowie wolnego świata" - napisał w niedzielę w mediach społecznościowych prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs, odpowiadając na wpis miliardera dotyczący sensu dalszego istnienia NATO.

"Drogi Elonie Musku". Prezydent Łotwy odpowiada miliarderowi w sprawie NATO

"Drogi Elonie Musku". Prezydent Łotwy odpowiada miliarderowi w sprawie NATO

Źródło:
PAP

Wielu obserwatorów działalności PiS-u zwracało uwagę, że dla Jarosława Kaczyńskiego partia jest wszystkim, jego światem. A więc z całą pewnością nie było realne to, że tę partię odda - stwierdził w "Faktach po Faktach" doktor habilitowany Aleksander Hall, działacz opozycji w PRL, komentując zapowiedź Kaczyńskiego o kandydowaniu na fotel prezesa partii w 2025 roku. - Fantastyczną rzeczą była ta przemiana, że jesteśmy na "tak", kiedy cały czas byliśmy na "nie" - mówiła Małgorzata Niezabitowska, była rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego, odnosząc się do sobotniej wypowiedzi Kaczyńskiego na konwencji PiS. - My już wiemy, że to jest tylko wilk, który się ubrał w owczą skórę - dodała.

"Dla niego partia jest wszystkim, jego światem. Nie było realne to, że tę partię odda" 

"Dla niego partia jest wszystkim, jego światem. Nie było realne to, że tę partię odda" 

Źródło:
TVN24

Średnia dobowa rosyjskich strat w lutym wynikająca z wojny w Ukrainie była najwyższa od początku pełnoskalowej agresji Moskwy - przekazał w niedzielę brytyjski resort obrony w codziennej aktualizacji wywiadowczej. Rosja traciła dziennie 983 żołnierzy. Lutowe straty szczególnie dotkliwe odnotowano w lotnictwie.

Brytyjski resort obrony: w lutym rosyjskie straty były najwyższe od początku wojny

Brytyjski resort obrony: w lutym rosyjskie straty były najwyższe od początku wojny

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius stwierdził w niedzielę, że Rosja prowadzi "wojnę informacyjną" mającą na celu wywołać podziały w jego kraju. Chodzi o opublikowanie przez Moskwę podsłuchanej rozmowy oficerów Luftwaffe, niemieckich sił powietrznych, dotyczącej użycia niemieckich rakiet w Ukrainie. Rzeczniczka resortu obrony przekazała, że zgodnie z wynikami dotychczasowych dochodzeń "nie są znane żadne inne przypadki podsłuchów". - Sprawa jest wyjaśniana bardzo dokładnie - zapewniał w sobotę kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Minister obrony: to wojna informacyjna

Rosjanie opublikowali rozmowę oficerów Luftwaffe. Minister obrony: to wojna informacyjna

Aktualizacja:
Źródło:
PAP. Reuters

Pan Przemek z Leszna za pomocą filmików, które udostępniał na TikToku, chciał zwrócić uwagę na fatalny stan dróg w mieście. Mężczyzna wykazał się kreatywnością, a jego nagrania stały się hitem w sieci.

Mieszkaniec Leszna łowił ryby w dziurach w ulicy, żeby zwrócić uwagę na jej stan

Mieszkaniec Leszna łowił ryby w dziurach w ulicy, żeby zwrócić uwagę na jej stan

Źródło:
Fakty TVN

Zima zawitała do Kalifornii - i to bezpośrednio pod drzwi. Pracownicy ośrodka narciarskiego w górach Sierra Nevada przekonali się o tym na własnej skórze, gdy rano otworzyli drzwi i zobaczyli warstwę śniegu sięgającą niemal górnej framugi. W ciągu doby spadło tam niemal 90 centymetrów śniegu.

Taki widok zastali po otwarciu drzwi

Taki widok zastali po otwarciu drzwi

Źródło:
CNN, Sugar Bowl Resort

Dziesiątki ludzi weszły na kładkę pieszo-rowerową, pomimo że ta jest wciąż jest w budowie i nie można po niej spacerować. "Nielegalne i lekkomyślne" - komentuje zachowanie pieszych czytelnik, który na Kontakt 24 wysłał nagranie z tej sytuacji.

Piesi na budowanej kładce. "Nielegalne i lekkomyślne"

Piesi na budowanej kładce. "Nielegalne i lekkomyślne"

Źródło:
Kontakt 24, tvnwarszawa.pl

Dziewięć osób zostało rannych w wyniku wypadku polskiego busa na autostradzie w Niemczech niedaleko Drezna, do którego doszło w niedzielny poranek - poinformowały lokalne media. Bus wjechał w tył jadącej przed nim ciężarówki, a następnie wpadł w barierkę.

Wypadek polskiego busa w Niemczech. Są ranni

Wypadek polskiego busa w Niemczech. Są ranni

Źródło:
tag24, PAP

Mężczyzna w przebraniu niedźwiedzia, który zażądał od aktorki Hanny Turnau opłaty za nagrany przez nią filmik na Krupówkach w Zakopanem, został ukarany mandatem. Komendant zakopiańskiej straży miejskiej przyznaje, że "miś" jest karany regularnie, dotąd jednak nie zalegalizował swojej działalności.

"Miś" kazał płacić za nagranie na Krupówkach. Komendant: jest regularnie karany

"Miś" kazał płacić za nagranie na Krupówkach. Komendant: jest regularnie karany

Źródło:
tvn24pl

W marcu czasami będzie chłodniej niż w lutym. Jakiej temperatury możemy się spodziewać w najbliższych dniach? Czy ciepło powróci? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni.

Pogoda na 16 dni: na północy rodzi się mroźny wyż

Pogoda na 16 dni: na północy rodzi się mroźny wyż

Źródło:
tvnmeteo.pl

- Spojrzałem w prawo i zobaczyłem, jak ludzie odbijają się od tego forda. Tragiczne przeżycie. Strasznie dużo krwi, ludzie krzyczeli. Najbardziej utkwił mi w głowie krzyk dwójki dzieci. Nie mogłem się otrząsnąć przez pierwsze kilka godzin - opisuje jeden ze świadków wypadku na placu Rodła w Szczecinie (woj. zachodniopomorskie). Igor i Mikołaj opowiedzieli o tym, co widzieli oraz emocjach, jakie towarzyszyły im w momencie, gdy auto wjechało w grupę pieszych.

"Najbardziej utkwił mi w głowie krzyk dwójki dzieci. Nie mogłem się otrząsnąć". Świadkowie o wypadku w Szczecinie

"Najbardziej utkwił mi w głowie krzyk dwójki dzieci. Nie mogłem się otrząsnąć". Świadkowie o wypadku w Szczecinie

Źródło:
tvn24.pl, TVN24

Sprawca wypadku, w którym zginęła była posłanka Prawa i Sprawiedliwości Lucyna Wiśniewska, został skazany na trzy lata więzienia. Do Sądu Okręgowego w Radomiu wpłynęły apelacje obrońcy skazanego oraz bliskich ofiary.

Była posłanka zginęła w wypadku. Sprawa wraca do sądu

Była posłanka zginęła w wypadku. Sprawa wraca do sądu

Źródło:
PAP

Przez całą noc z soboty na niedzielę w Inguszetii na północnym Kaukazie trwały gwałtowne starcia rosyjskich sił bezpieczeństwa z lokalnymi bojownikami. W związku z walkami władze wprowadziły w regionie stan wyjątkowy - donosi agencja Reutera, powołując się na lokalne media. W niedzielę rano rosyjska agencja informacyjna TASS podała, że bojownicy zostali zastrzeleni przez rosyjskie służby.

Gwałtowne starcia rosyjskich sił bezpieczeństwa z bojownikami na Kaukazie zakończone

Gwałtowne starcia rosyjskich sił bezpieczeństwa z bojownikami na Kaukazie zakończone

Źródło:
Reuters
Chiński Big Tech i "miliard smartfonów". Kim jest nowy doradca rządu od sztucznej inteligencji?

Chiński Big Tech i "miliard smartfonów". Kim jest nowy doradca rządu od sztucznej inteligencji?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Internet jest pełen mitów dotyczących klimatu. Niektórzy powielają je, nie mając zupełnie świadomości. Inni zaś, także politycy, świadomie kłamią. W "Rozmowach o końcu świata" w TVN24 GO i w TVN24 co miesiąc będziemy obalać te największe manipulacje. W pierwszym odcinku tego minicyklu sprawdzamy, jak ludzkość wpływa na obecną zmianę klimatu.

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Źródło:
TVN24 GO, "Rozmowy o końcu świata"

Stacja TVN24 w lutym była najchętniej oglądanym kanałem w kraju, osiągając 6,96 procent udziału w widowni w grupie ogólnej (widzowie powyżej 4. roku życia) - wynika z danych Nielsen TV Audience Measurement. Konkurencję pozostawiły w tyle także "Fakty" TVN oraz portal tvn24.pl. TVN24 była również najbardziej opiniotwórczym medium w styczniu według rankingu Instytutu Monitorowania Mediów.

Doskonałe wyniki TVN24, "Faktów" TVN i tvn24.pl. Dziękujemy widzom i czytelnikom!

Doskonałe wyniki TVN24, "Faktów" TVN i tvn24.pl. Dziękujemy widzom i czytelnikom!

Źródło:
tvn24.pl

Oscary 2024. Doroczna ceremonia wręczenia Nagród Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej coraz bliżej. Po raz czwarty w swojej karierze i drugi rok z rzędu galę poprowadzi Jimmy Kimmel. Kto znalazł się w gronie nominowanych? Kto ma największe szanse na wygraną? Kiedy i gdzie odbędzie się 96. gala wręczenia Oscarów? Prezentujemy wszystko, co warto wiedzieć przed hollywoodzkim świętem kina.

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Źródło:
tvn24.pl

Wystartowała wiosenna ramówka TVN. Stacja przygotowała niespodzianki. - Zawsze staramy się podążać za naszym widzem, a on dziś potrzebuje emocji, inspiracji i przede wszystkim autentyzmu - mówi dyrektorka programowa TVN Lidia Kazen. Wszystkie programy i seriale można oglądać na antenie TVN i w Playerze.

Wiosna w TVN. "Emocje, inspiracje i autentyzm"

Wiosna w TVN. "Emocje, inspiracje i autentyzm"

Źródło:
TVN

Niewątpliwy pożytek ze zmiany władzy w naszym kraju widzę w tym, że przez kilka ostatnich lat z góry wiedziałem, co kto powie, co kto napisze, która gazeta albo która telewizja kogo pochwali, a komu przywali.

Nareszcie

Nareszcie

Źródło:
tvn24.pl

Średnio 877 tysięcy widzów przyciągnął do TVN pierwszy odcinek "The Traitors. Zdrajcy". Program zadebiutował w środę o godzinie 21.35. Branżowy portal Press pisze o "dobrym starcie". Holenderski format, który spodobał się widzom na całym świecie, jest zainspirowany grą "Mafia". Wygrać można nawet pół miliona złotych.

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

Źródło:
tvn24.pl