Policja z Siemianowic Śląskich dwukrotnie interweniowała w sprawie świnek morskich wyrzucanych do koszy na śmieci. Pierwsze pięć zwierząt znaleziono 10 czerwca w kontenerze przy Alei Młodych. Kolejne osiem - 11 sierpnia w kontenerze przy ul. Cmentarnej. Świnki zarówno z pierwszej, jak i drugiej interwencji trafiły pod opiekę organizacji, która zajmuje się takimi zwierzętami.
Stowarzyszenie Pomocy Świnkom Morskim poinformowało na Facebooku, że zwierzęta znalazła na śmietniku przy Cmentarnej pewna kobieta, która poinformowała o tym fakcie policję.
84-latek z zarzutami
Mundurowi ustalili, że za wyrzucanie świnek odpowiedzialny może być 84-letni mężczyzna. 18 sierpnia weszli do mieszkania, gdzie przebywał. Tam znaleźli kolejne trzy świnki, które również trafiły pod opiekę stowarzyszenia. W sumie stowarzyszenie zajmuje się szesnastoma tymi zwierzętami.
"84-letni mieszkaniec Siemianowic Śląskich usłyszał zarzuty dotyczące usiłowania uśmiercenia trzynastu świnek morskich, w tym dwóch ciężarnych, poprzez wyrzucenie ich do kontenera na odpady przy ul. Alei Młodych oraz Cmentarnej" - przekazała w komunikacie Komenda Miejska Policji w Siemianowicach Śląskich.
Jak przekazał nam młodszy aspirant Dorian Mitas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Siemianowicach Śląskich, 84-latek przyznał się do wyrzucenia świnek. Grozi mu do 3 lat więzienia.