Prezydent Karol Nawrocki zorganizował spotkanie z młodzieżą w Juracie pod szyldem "Przyszłość.pl". Na konferencji prasowej był pytany przez dziennikarzy o komentarz w sprawie aresztowania szefa PKOl-u Radosława Piesiewicza oraz afery Zondacrypto.
- Jeśli pan premier Donald Tusk uznaje, że jest to największa afera po 1989 roku, ma do tego oczywiście pełne prawo, ale to nie jest dobra informacja dla pana premiera. Przypominam, że pan premier odpowiada za polskie służby - mówił prezydent.
- Wszyscy mają też chyba przekonanie, już nikt nie ma wątpliwości, że ustawa proponowana przez większość parlamentarną nie zmieniłaby tej sytuacji z aferą Zondacrypto, za którą jeszcze raz przypomnę, odpowiada premier - ocenił prezydent, który trzy razy zawetował ustawę regulującą rynek kryptoaktywów.
Nawrocki: ja z panem Kralem nie spotkałem się nigdy
Karol Nawrocki podkreślił, że nie spotkał się z szefem Zondacrypto, Przemysławem Kralem, i nie zna go.
Przyznał, że dowiaduje się z mediów o "prawicowych politykach zaangażowanych w aferę". - Mam tego świadomość i trzeba przyznać, że nie mam do tego żadnego stosunku. Nie interesuje mnie to, kto spotykał się i w jakim miejscu, w jakich okolicznościach z panem Kralem. Ja z panem Kralem nie spotkałem się nigdy - oświadczył.
Nawrocki: moi ministrowie nie mieli kontaktów z Kralem
Prezydent zapewnił, że każdą ustawę, która trafia na jego biurko, analizuje pod względem tego, co przyniesie Polsce.
- Jeśli to [weto - red.] zostanie obalone, taka będzie, rozumiem, wola polskiego Sejmu i polskiego parlamentu, ale jeśli ktoś w swojej naiwności myśli, że przyjęcie tej ustawy rozwiązuje problemy, to już panu redaktorowi i państwu mówię, że nie rozwiązuje tych problemów. Bo to jest po prostu zła ustawa, próba odwracania odpowiedzialności przez pana premiera - skomentował.
Nasz dziennikarz, Radomir Wit, zapytał o to, kto przygotowywał prezydencki projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Nawrocki odpowiedział, że robią to odpowiednie zespoły w kancelarii prezydenta. - Każdą decyzję podejmuję ja, osobiście, więc jeśli jest inicjatywa ustawodawcza, to proszę nie szukać winnych wśród tych, którzy to przygotowują, ale patrzeć na decyzję prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - odpowiedział Nawrocki.
- Ja pytałem swoich ministrów, czy utrzymywali jakikolwiek kontakt z osobami z Zondacrypto. (...) dostałem potwierdzenie, że nie było takich kontaktów - podsumował prezydent. Dodał, że nie sprawdzał jednak kontaktów grupy około 700 osób udzielających się w różnych radach przy kancelarii prezydenta.
Konferencja CPAC i "koszulka z Zondacrypto"
Giełda Zondacrypto sponsorowała głośne wydarzenie na prawej stronie sceny politycznej - CPAC Polska 2025 - kiedy Nawrocki był kandydatem na prezydenta. Jak stwierdził Nawrocki, nie ma też wrażenia, że sponsorowanie przez tę firmę konferencji CPAC rzutuje na jego pracę.
- Jestem w czasie kampanii wyborczej, jest wydarzenie międzynarodowe, na które zostałem zaproszony na Podkarpaciu. (...) Wśród wielu sponsorów tego wydarzenia, (...) pojawia się ten symbol, z którym nic nie mam wspólnego, ani nie jestem organizatorem tego wydarzenia, tylko biorę udział w tym wydarzeniu wspólnie z przedstawicielami administracji amerykańskiej - opisał.
Jak argumentował Nawrocki, idąc tym tropem, dziennikarze musieliby się pytać kluby piłkarskie o sponsoring ze strony Zondacrypto. Nie przeszkodziło mu to jednak zaatakować Donalda Tuska. - Dlaczego polski premier pokazywał się w koszulce z Zondacrypto, gdy afera, jak rozumiem, osiągała swój punkt szczytowy? - zapytał.
W lutym tego roku premier dostał pamiątkową koszulkę Lechii Gdańsk z podpisami zawodników. Na koszulce znajdowały się loga sponsorów, w tym Zondacrypto, która była wówczas sponsorem głównym klubu.
Moment, w którym Tusk dostaje tę koszulkę, został uwieczniony na filmie opublikowanym na oficjalnym profilu premiera w serwisie X. Jak zwrócili uwagę redaktorzy portalu demagog.org.pl, krążące w mediach społecznościowych zdjęcie, które opublikował na swoim profilu poseł Janusz Kowalski, przedstawiające Tuska trzymającego tę koszulkę, zostało jednak zmodyfikowane przez AI i nie jest kadrem z tego nagrania.
W czwartek politycy PiS złożyli do prokuratury pismo, w którym domagali się uzupełnienia postępowania w sprawie upadłej giełdy między innymi o kwestię wspomnianej koszulki.
Donald Tusk jest wieloletnim kibicem Lechii Gdańsk, podobnie jak Karol Nawrocki.