Komentują areszt dla Radosława Piesiewicza. "To znaczy, że prokuratura ma bardzo mocne dowody"
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza - w związku ze śledztwem w sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Decyzję komentują politycy.
Czarzasty: Zondacrypto to afera z morderstwem w tle
W sobotę, przemawiając na wydarzeniu Campus Polska Przyszłości w Olsztynie, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przypomniał między innymi o tym, że prezydent Karol Nawrocki trzy razy zawetował ustawę regulującą rynek kryptoaktywów.
- A Zondacrypto to jest mafia z morderstwem w tle. Czy ludzie tego nie widzą? Obudźcie się - powiedział.
Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay (później Zondacrypto), zaginął w marcu 2022 roku. Miał wtedy 33 lata. Jego los jest nieznany.
Kierwiński o Piesiewiczu: to jest bardzo smutny obraz
- To znaczy, że prokuratura ma bardzo mocne dowody na winę pana Piesiewicza - ocenił minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (KO). Dodał, "tego typu decyzje" sądu oznaczają, że prawdopodobieństwo popełnienia czynu, który jest wskazywany, czynu zabronionego bądź prawdopodobieństwo matactwa w tej sprawie, jest bardzo, bardzo wysokie".
Jak mówił, "to jednak jest bardzo smutny obraz, że człowiek, który kierował Polskim Komitetem Olimpijskim (...) dopuścił się z dużym prawdopodobieństwem zwykłych, ordynarnych przestępstw".
Ocenił, że "to też jest hańba dla tych wszystkich, którzy stali za karierą pana Piesiewicza". - Dziś widzę u niektórych polityków taką cudowną zdolność do odpowiadania na wszystkie pytania dwoma słowami: nie znam i nie pamiętam. Ale i pan Kaczyński, i pan Sasin, i pan Morawiecki - oni wszyscy stali za karierą tego pana i dziś powinni się wstydzić - skwitował.
Nowacka: tam musi być naprawdę potężna sprawa
Ministra edukacja Barbara Nowacka (KO) została zapytana przez reportera TVN24 Jana Piotrowskiego, czy to sukces prokuratury.
- Myślę, że przedstawili takie argumenty, że sąd nie miał zawahania - powiedziała. - Tam musi być naprawdę potężna sprawa, bo sądy są bardzo, bym powiedziała, wstrzemięźliwe w kwestiach aresztowych - oceniła.
- Czy my czujemy satysfakcję? My czujemy smutek, że taki człowiek miał parasol polityczny. Czujemy smutek, że efektem tego parasola politycznego prawdopodobnie były weta do ustawy o kryptowalutach - mówiła Nowacka.
Tomczyk: to afera na miarę Amber Gold
- Sytuacja, która dotyczy pana P., pana Piesiewicza, to jedna być może z najpoważniejszych sytuacji, z jaką mamy do czynienia w ostatnich latach. To jest przecież afera na miarę Amber Gold, to jest afera finansowa, to jest afera jak SKOK Wołomin. I my nad tym, gwarantuję, nie przejdziemy do porządku dziennego. I moim zdaniem w tej sprawie będzie jeszcze wiele wątków, wiele poruszonych spraw - skomentował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (KO).
W ocenie Tomczyka sam Piesiewicz, a także poseł PiS Michał Moskal, który w zeszłym roku spotkał się z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie, to "wierzchołek góry lodowej".
Na pytanie, czy potrzebna jest w tej sprawie komisja śledcza, Tomczyk odpowiedział: - Komisja śledcza zawsze jest potrzebna wtedy, kiedy przestaje działać państwo, kiedy państwo nie jest w stanie sobie poradzić. Tutaj państwo działa na 120 procent.
- To ten rząd i służby podległe temu rządowi wykryły tę sprawę po ośmiu latach parasola ochronnego, który za rządów PiS-u był nad Zondacrypto - wskazał.
Rutnicki: czas na szybkie i stanowcze działania
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (KO) ocenił, że po aresztowaniu Radosława Piesiewicza nadszedł czas na "szybkie i stanowcze działania środowiska sportowego".
"Wzywam Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania do PKOl-u" - napisał w sobotę rano Rutnicki w serwisie X.
"Radosław Piesiewicz, człowiek Prawa i Sprawiedliwości, nigdy nie powinien piastować takiego stanowiska. Swoimi działaniami skompromitował polski olimpizm. Uwikłał polskich sportowców i ich wizerunek do promowania firmy, której działalność od początku budziła wiele wątpliwości" - stwierdził w opublikowanym później na stronie Ministerstwa Sportu i Turystyki oświadczeniu.
Zarzuty dla Radosława Piesiewicza
Zdaniem śledczych szef PKOl-u odzyskał środki zainwestowane na Zondacrypto ze szkodą dla pozostałych inwestorów. Jest to zarzut z artykułu 302 paragraf 1 Kodeksu karnego. Dłużnikowi i uprzywilejowanemu wierzycielowi za działanie na szkodę pozostałych wierzycieli grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
Kolejny zarzut dotyczy płatnej protekcji - to artykuł 230 paragraf 1 Kodeksu karnego. Najprawdopodobniej chodzi o powoływanie się przez Piesiewicza na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów i podjęcia się załatwienia sprawy dla Przemysława Krala, szefa Zondacrypto.
Za płatną protekcję grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.