Bez polityki

Ludwika Wujec: rzadko spotyka się kogoś tak prawego, dobrego od środka

Heniek miał ogromną ciekawość ludzi. Myślę, że ja też ją mam, bo inaczej to by się nie sparowało - opowiada w cyklu "Bez polityki" Ludwika Wujec w rozmowie z Piotrem Jaconiem. Żona zmarłego w sierpniu opozycjonisty wspomina, że początkowo Henryk Wujec był po prostu "jednym z kolegów na fizyce rok wyżej". Nie pamięta, kiedy ich znajomość przekształciła się w uczucie, które przetrwało pół wieku. Podkreśla, że to, iż byli z różnych środowisk i z różnych kultur, było dla nich wartością, bo dzięki temu wzajemnie się uzupełniali. Ludwika Wujec z czułością wspomina listy, które otrzymywała od męża w czasie, kiedy był internowany i kiedy przebywał w więzieniu: - Jak się taki list dostawało, to czuło się obecność Henia bardzo mocno, niezależnie od odległości.