Zobaczono go w filmie jako statystę, stracił emeryturę

emeryt senior starosc shutterstock_1977447137
Turyści w Wenecji. Nagranie z 12 lutego 2022 roku
Źródło: Archiwum Reuters
79-latek z Trydentu z miłości do kina pojawił się w epizodycznej roli na planie filmu wojennego "Vermiglio". Gdy produkcja trafiła do kin i zaczęła zbierać nagrody, mężczyźnie nakazano oddanie świadczeń emerytalnych za cały rok.

79-letni dziś mieszkaniec Trydentu, którego przypadek opisuje włoska "La Repubblica", w 2021 roku zgłosił się na plan z miłości do kina. Przez siedem dni pracował jako statysta na planie włoskiego filmu wojennego "Vermiglio" w reżyserii Maury Delpero. Pojawił się w kilku scenach, a do filmu trafiła jedna, w której niósł krzyż. Za swoją pracę otrzymał wówczas 379 euro.

Był statystą, stracił emeryturę

Film został nagrodzony Srebrnym Lwem na festiwalu w Wenecji i był w zeszłym roku zgłoszony jako kandydat do Oscara. Ostatecznie nie dostał się na tzw. krótką listę, jednak podczas gdy film święcił triumfy we Włoszech, INPS, czyli włoski odpowiednik zakładu ubezpieczeń społecznych, zażądał od statysty zwrotu 21 tysięcy euro (równowartość ok. 88 tys. zł). Krajowy urząd uzasadnił to tym, że przepisy systemu znanego pod nazwą "Kwota 100", w ramach którego mężczyzna przeszedł na wcześniejszą emeryturę, surowo zabraniają dorabiania. "Kwota 100" to specjalny program wcześniejszych emerytur, który obowiązywał w latach 2019–2021. Pozwalał przejść na emeryturę wcześniej niż w normalnym systemie, jeśli spełniło się dwa warunki: wiek co najmniej 62 lata i 38 lat płacenia składek.

Zakład ubezpieczeń uznał, że także statystowanie na planie jest dodatkowym zarabianiem i dlatego zażądał zwrotu całej wypłaconej emerytury za 2021 rok. Zaczęto też potrącać mężczyźnie z kolejnych emerytur co miesiąc po 292 euro, a całą sumę podzielono na 72 raty.

Emeryt poszedł do sądu

Miłośnik kina skierował sprawę do Sądu Pracy w Trydencie. Na razie, jak wyjaśnił dziennik, scenariusz tej filmowej historii jest pomyślny dla statysty, bo sędzia nakazała ponowne rozpatrzenie tej sprawy i zawiesiła do czasu jej rozstrzygnięcia potrącenia z emerytury uwzględniając pilny wniosek złożony przez jego adwokata. Ustawa, na którą Sąd Pracy w Trydencie się powołał, zezwala bowiem emerytom na podejmowanie prac dorywczych do limitu 5 tys. euro brutto rocznie, pod warunkiem ich ujawnienia.

Adwokat argumentował też, że praca na planie była całkowicie sporadyczna i okazjonalna, bez żadnej ciągłości zatrudnienia. Jak dodał, dopiero później emeryt dowiedział się, że został formalnie zatrudniony. To z kolei wynikało z reguł kinematografii. Produkcje filmowe po to, aby uzyskać dostęp do dotacji publicznych, muszą zatrudniać statystów jako pracowników na czas określony.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: