"Utrudni walkę z dezinformacją". Rada Polskich Mediów o decyzji Nawrockiego

Karol Nawrocki
Nawrocki o nowelizacji umożliwiającej blokowanie nielegalnych treści w internecie
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP/X
"Weto Prezydenta jest zaprzepaszczoną szansą na poprawę bezpieczeństwa Polaków" - napisało w stanowisku Prezydium Rady Polskich Mediów. Odniosło się do decyzji Karola Nawrockiego o odmowie podpisania nowelizacji ustawy, dotyczącej między innymi blokowania nielegalnych treści w internecie.

W sobotę opublikowano "stanowisko Prezydium Rady Polskich Mediów w sprawie bezpieczeństwa informacyjnego Polaków". Gremium to odniosło się od decyzji Karola Nawrockiego o zawetowaniu Ustawy z dnia 18 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw.

"Prezydium Rady Polskich Mediów jest głęboko rozczarowane zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej do polskiego prawa unijną dyrektywę DSA" - czytamy.

Jak zauważono, głowa państwa "uzasadnia swoje weto potrzebą ochrony wolności słowa". "W rzeczywistości celem zawetowanej ustawy było stworzenie narzędzi do walki z zagrożeniami, wobec których Polacy są coraz bardziej bezradni" - podkreślono w komunikacie.

Weto a walka z dezinformacją

W ocenie prezydium, "weto Prezydenta utrudni walkę z dezinformacją w internecie i to w czasie, gdy niemal każdy dzień przynosi zza wschodniej granicy kolejne kłamstwa i półprawdy", a także "utrudni walkę z innymi skrajnie szkodliwymi treściami rozpowszechnianymi w sieci, jak m.in. nawoływaniem do samobójstwa czy pochwalaniem pedofilii".

Dalej oceniono, iż "weto pozbawia polskich internautów realnych środków obrony w nierównej walce z wielkimi i działającymi poza polskim prawem firmami technologicznymi". "Jedynym prawem nadal będzie prawo właściciela do jak największych dochodów" - napisano.

"Weto Prezydenta jest zaprzepaszczoną szansą na poprawę bezpieczeństwa Polaków" - podsumowano w stanowisku.

Weto w sprawie ustawy wdrażającej unijne rozporządzenie DSA

Prezydent zawetował w piątek trzy ustawy, w tym nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która miała zapewnić stosowanie w Polsce przepisów unijnego Aktu o usługach cyfrowych (ang. Digital Services Act - DSA), dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w internecie.

Na nagraniu opublikowanym przez prezydencką kancelarię Nawrocki mówił, że w ustawa wdrażająca DSA w założeniu miała chronić obywateli, szczególnie dzieci, ale - jego zdaniem - "po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą". - Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne: sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni - argumentował.

Zdaniem prezydenta proponowane w ustawie rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii. - Na to zgody być nie może - powiedział. - Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę - dodał.

Ocenił, że "ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne". - Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych jest niemoralne - dodał i zaapelował o poprawienie projektu.

Zawetowane przepisy zakładały, że urzędnicy Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mogliby nakazywać platformom internetowym zablokowanie treści dotyczących 27 czynów zabronionych, zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych. W ustawie wymieniono też treści naruszające prawa autorskie czy odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił na X, że zawetowana ustawa miała chronić dzieci w internecie, a Nawrocki swoim wetem wystawił je "na żer internetowym predatorom". Napisał, że weto nie jest obroną wolności słowa, a "klauzulą bezpieczeństwa dla pedofilów i oszustów, którzy mogą czuć się w polskiej sieci bezkarni".

Premier Donald Tusk powiedział na konferencji, że rząd znajdzie pozaustawowe sposoby, by zwiększyć bezpieczeństwo w sieci. Dodał, że nie rozumie zawetowania ustawy, która "ma uczynić państwo sprawniejszym w walce z pedofilią w sieci, propagandą i z dezinformacją rosyjską w sieci".

OGLĄDAJ: TVN24 HD
TVN24 HD

TVN24 HD
NA ŻYWO

TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: