Tego rodzaju operacje są często przeprowadzone na ludziach, ale na gorylach znacznie rzadziej. A na starych małpach właściwie nigdy. Dlatego zabieg wiązał się z ryzykiem. Mimo to, pracownicy zoo uznali, że warto spróbować, bo Josephine cierpi. - Myślę, że będzie to dla niej wielka różnica, jak włączenie światła - uważa weterynarz Tim Cutler, który zajmował się gorylicą.
Poszło dobrze
Operację przeprowadził specjalista od katarakty Frank Spektor. - Zazwyczaj nie mam pacjentów, którzy tak pachną - przyznał lekarz. Z samego zabiegu był już bardziej zadowolony. - Wszystko poszło bardzo dobrze, nie było żadnych komplikacji - poinformował Spektor.
Tim Cutler też się cieszy. - Obudzi się lekko skołowana, zastanowi, co robiła wczoraj wieczorem i zrozumie, że teraz już widzi - prognozował weterynarz.
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters