Ciekawostki

Ciekawostki

Najsłynniejszy porno-magazyn na świecie rzuca rękawicę Hollywood. "Hustler" Larry'ego Flynta chce odmienić oblicze tanich pornograficznych filmów inspirowanych hitami kinowymi i nakręcić serię profesjonalnych superprodukcji pornograficznych. Na pierwszy ogień idzie "Star Trek".

Jeśli komuś wydaje się, że w polskim parlamencie pełno jest absurdów, powinien zajrzeć do Bułgarii. Tam kandydatem na deputowanego został... osioł. - To ma być odpowiedzią na brak godności i moralności obecnych posłów - argumentował lider partii "Forza Bułgaria" Rosen Markow, który te kandydaturę zgłosił.

W zoo w Ramat Gan w Izraelu niezwykle dobrze żyje się lemurom. Lemurzyca Amy urodziła tej wiosny bliźniaki i to już jej szósty poród w tym ogrodzie. Z kolei na wybiegu w Battersea w Londynie baraszkują 8-tygodniowe surykatki - w ten weekend pokazano je po raz pierwszy.

Jeden z uniwersytetów w Wielkiej Brytanii otworzy wkrótce kierunek, na którym studenci uczyć się będą o serwisach społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter.

Biegał nago tylko z tyczką po Paryżu, bo pozbawiono go środków na uprawianie sportu. Nie szaleniec, ale znany sportowiec, wicemistrz świata w skoku o tyczce, Romain Mesnil. Tłumaczy, że dotknął go kryzys i nie może zawrzeć nowego kontraktu.

Japońskie kobiety sięgnęły po tradycyjną bieliznę męską. Kobiece „fundoshi” to bardzo delikatne przepaski biodrowe z eleganckim „fartuszkiem’ z przodu. Wzorowane są na dawnej bieliźnie brzydkiej płci – wygodnej przepasce lędźwiowej, nie krępującej ruchów i dobrej na upały.

Australia walczy z trującymi ropuchami. To chyba najbardziej znienawidzone zwierzęta w całym kraju. Australijczycy sami je do siebie importowali z Hawajów. Miały zwalczać szkodniki, a zamiast tego pożerają i wyniszczają swoją trucizną rodzime gatunki zwierząt.

Z soboty na niedzielę w Syma Hall w Budapeszcie położyło się razem spać 67 Węgrów. Wszystko po to, aby pobić rekord świata w... chrapaniu. Specyficzne odgłosy wydobywane przez jednego z ochotników sięgały niemal 100 decybeli.

Policja w Stanach Zjednoczonych poinformowała, że zatrzymała "najprawdopodobniej najgłupszego złodzieja w całej Pensylwanii". Jak przestępca zasłużył na taki przydomek? Na konferencji, na której roiło się od policjantów próbował obrabować emerytowanego komisarza policji.

Samica lamparta straszyła całą wieś, aż wreszcie wpadła do studni. Wydostała się w niej w ramionach strażnika leśnego, który wyniósł ją po drabinie. Do tej niecodziennej akcji ratunkowej doszło w wiosce w północno-wschodnich Indiach.

Jeśli Chanel No. 5 to perfumy klasyczne, to jak opisać zapach władczyni Egiptu sprzed 3,5 tys. lat? Jego odtworzeniem zajmują się niemieccy egiptolodzy, którzy natrafili na flakon podpisany imieniem Hatszepsut - pierwszej kobiety faraona.

Tłumom zebranym na placu w Limie zaparło dech, kiedy zobaczyli szczupłą blondynkę unoszącą się w powietrzu. "Księżniczka Inków" nie chciała zdradzić sekretu swej sztuki.

Wielkie hollywoodzkie studia wypowiadają wojnę piratom. Zrzeszone w organizacji MPAA negocjują z dostawcami internetu, aby tych najbardziej zatwardziałych odcinać od sieci.

Kolejna granica przekroczona. Brytyjski inżynier Richard Jenkins ustanowił na pustyni solnej w amerykańskim stanie Nevada rekord prędkości pojazdu napędzanego wyłącznie wiatrem - donosi BBC. Gnał blisko 203 km/h.

24-letni informatyk z Finlandii ma pamięć USB "w palcu" - i to dosłownie. Mężczyzna stracił część serdecznego palca w wypadku motocyklowym. Na pomysł nietypowej protezy wpadł razem z przyjaciółmi, bo uznali, że miejsce wewnątrz czymś wypełnić trzeba.

Muzułmański przywódca duchowy Nik Aziz ostro skrytykował swych braci w wierze za obłudę. - Muzułmanie, którzy palą a udają czystych są gorsi od krów, defekujących na ulicach - grzmiał Aziz, który dla wielu Malezyjczyków jest największym autorytetem w kwestiach wiary.

Nie pyszna kość, ani kiełbasa, a kartki papieru padły łupem pewnego brazylijskiego pudla. Nie były to jednak zwykłe kartki. W sądzie w Buenos Aires głodny pies pożarł dowody oskarżenia w aferze podatkowej.

7 tysięcy złotych straciło starsze małżeństwo ze Słupska, gdy uległo przypadkowo spotkanym oszustom. Ci zaproponowali wymianę waluty po bardzo dobrym kursie. Jednak zamiast dolarów, staruszkowie dostali saszetkę pełną pomiętych serwetek i... pomarańczy.