O ataku, do którego doszło w sobotę rano, poinformowała agencja prasowa Tasnim, publikując oświadczenie Irańskiej Organizacji Energii Atomowej. Jak podkreślono w komunikacie, nie doszło do radioaktywnego wycieku, a osoby mieszkające w pobliżu obiektu nie są zagrożone.
Centrum irańskiego programu nuklearnego
Obiekt w Natanz był jednym z głównych celów 12-dniowej wojny USA i Izraela z Iranem w czerwcu ubiegłego roku. Był już także atakowany podczas obecnej wojny, rozpoczętej 28 lutego. Skutki bombardowania pozostają nieznane.
Ośrodek ten, położony około 230 kilometrów na południe od Teheranu, to jeden z głównych kompleksów irańskiego programu nuklearnego, służący do wzbogacania uranu. Składa się z kilku obiektów, w tym ogromnej podziemnej instalacji wzbogacania paliwa oraz naziemnej instalacji pilotażowego wzbogacania paliwa.
Tymczasem irańskie media podały, że irańska armia zaatakowała dronami zbiorniki z paliwem dla samolotów na lotnisku Ben Guriona w Izraelu.
Na drodze do stworzenia broni atomowej
Iran jest od dawna oskarżany przez państwa zachodnie o dążenie do stworzenia broni atomowej. Teheran zaprzeczał, przekonując, że jego celem jest wyłącznie cywilne wykorzystanie energii jądrowej, jednak równocześnie intensywnie wzbogacał uran do poziomów, których nie da się wykorzystać przy pokojowych zastosowaniach.
Według ONZ Iran ma około 440 kilogramów uranu wzbogaconego do 60 procent, co - po wzbogaceniu do 90 procent - pozwoliłoby na zbudowanie od ośmiu do dziesięciu bomb atomowych.
Opracował Wiktor Knowski
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/SHAWN THEW / POOL