Putin: Nord Stream 2 nie oznacza końca tranzytu przez Ukrainę

Ze świata


Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział podczas rozmów z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, że realizacja gazociągu Nord Stream 2 nie zakłada zaprzestania tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Określił Nord Stream 2 jako projekt czysto ekonomiczny.

- Zawsze traktowaliśmy ten projekt jako czysto ekonomiczny - mówił Putin na wspólnej konferencji prasowej z Merkel w Soczi. Jak zapewnił, po uruchomieniu Nord Stream 2 "nie jest zakładane wstrzymanie tranzytu gazu rosyjskiego przez Ukrainę". Dodał następnie: - Dostawy będą kontynuowane, jeśli okażą się uzasadnione ekonomicznie. Szefowa niemieckiego rządu przyjechała do Rosji z jednodniową wizytą roboczą.

O projekcie

Gazociąg ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Ma to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w tym projekcie jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell. Gazociąg ma być gotowy pod koniec 2019 roku i wtedy też Rosja zamierza zaprzestać lub ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina.

Przeciwne budowie gazociągu są też Stany Zjednoczone, o czym poinformowała w marcu rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert.

W miniony czwartek w Berlinie Sandra Oudkirk z biura do spraw zasobów energii Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych oświadczyła, że udział w budowie gazociągu Nord Stream 2 grozi nałożeniem amerykańskich sankcji na firmy związane z tym projektem.

Autor: mb / Źródło: PAP