Przetarg na śmigłowce. PZL-Świdnik idzie do sądu: wiele poważnych naruszeń

Z kraju

tvn24Reporter TVN24 testuje Caracala. Czym będą latać polscy piloci

PZL-Świdnik skarży się na przetarg na zakup śmigłowców wielozadaniowych. Firma złożyła właśnie pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie. Żąda "zamknięcia postępowania przetargowego bez wyboru oferty".

Jak czytamy w komunikacie PZL-Świdnik, "w związku z decyzją Inspektoratu Uzbrojenia i Ministerstwa Obrony Narodowej o odrzuceniu oferty PZL-Świdnik złożonej w ramach przetargu na zakup śmigłowców wielozadaniowych, zważywszy na zastosowanie wątpliwych kryteriów selekcji, które były powodem odrzucenia tej oferty, 18 czerwca 2015 r. firma złożyła pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie wnosząc o zamknięcie postępowania przetargowego bez wyboru oferty".

Zdaniem producenta "jest wiele poważnych naruszeń, które potwierdzają zasadność pozwu". "Większość z tych naruszeń nie może być publicznie omawiana ze względu na ich zastrzeżony charakter. Jednak do tych, które nie zostały objęte klauzulą 'zastrzeżone' należy między innymi wprowadzanie zmian zasad, czy zakresu postępowania przetargowego na jego bardzo późnym etapie, jak również naruszanie przepisów prawa odnoszących się do offsetu" - podkreśla PZL-Świdnik.

Od dłuższego czasu

Firma przypomina, że "już wcześniej w toku postępowania przetargowego" informowała Inspektorat Uzbrojenia "o większości z powyższych naruszeń". "W końcu, 11 maja 2015 r. firma wysłała także pismo przedprocesowe do Ministra Obrony Narodowej i Inspektoratu Uzbrojenia, podsumowując wszystkie naruszenia i nieprawidłowości" - czytamy. "Niestety, w tej sprawie nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi i naruszenia te są teraz przedmiotem złożonego pozwu. Jesteśmy głęboko przekonani, że nieprawidłowości i naruszenia, o których mowa w pozwie, stały w sprzeczności z zasadami konkurencji, doprowadzając do podjęcia decyzji, która nie leży w najlepszym interesie Sił Zbrojnych RP, polskiego sektora lotniczego oraz polskich podatników. Spółka złożyła pozew, gdyż ma poczucie, że jest to winna również swoim pracownikom, których interes jest zagrożony ze względu na oczywiste skutki przemysłowe podjętej decyzji. W przeciwieństwie do jednego z naszych konkurentów, który posługuje się spekulacjami, działania spółki PZL-Świdnik pozostaną oparte na faktach, obiektywne i wyważone, wypływające z jej poszanowania dla państwa i funkcjonujących w nim instytucji" - zaznacza producent.

Wybór i protesty

W kwietniu MON poinformowało, że do etapu prób zakwalifikował się jedynie H225M Airbus Helicopters (dawniej Eurocopter EC725) Caracal. Dwie pozostałe oferty – PZL-Świdnik i AgustaWestland ze śmigłowcem AW149 oraz konsorcjum Sikorsky Aircraft i PZL Mielec z maszyną Black Hawk - resort odrzucił, jako powód podając niespełnienie wymogów formalnych.

Decyzja MON o wyborze EC-725 Caracal wywołała liczne protesty wśród związkowców i załóg zakładów w Mielcu i Świdniku, a także samorządowców regionów lubelskiego i podkarpackiego.

Autor: mn//gry / Źródło: tvn24bis.pl