Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Krzysztof Trofiniak złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska - podała spółka w komunikacie. Zarząd PGZ działa obecnie w czteroosobowym składzie.
Polska Grupa Zbrojeniowa to jeden z największych koncernów obronnych w Europie - grupa kapitałowa skupiająca kilkadziesiąt zakładów przemysłowych, obiektów serwisowych i ośrodków badawczych kluczowych dla polskiego przemysłu obronnego. PGZ - jak zaznaczono na stronie internetowej koncernu - jest też producentem innowacyjnych systemów i rozwiązań używanych przez Siły Zbrojne RP oraz formacje sojusznicze.
Jeden z członków zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej, prosząc o zachowanie anonimowości, powiedział PAP, że Trofiniak złożył rezygnację w środę po południu. Jak dodał, Trofiniak powołał się na względy osobiste. Obecnie w zarządzie PGZ zasiadają: Arkadiusz Bąk, Marcin Idzik, Piotr Zawieja, Jan Grabowski.
Ministerstwo Aktywów Państwowych na portalu X przekazało, że szef resortu Jakub Jaworowski oraz wiceszef Konrad Gołota dziękują Trofiniakowi za dotychczasową pracę na rzecz sektora zbrojeniowego, podkreślając ostatnie osiągnięcia PGZ pod jego kierownictwem.
Chodzi o podpisanie pierwszej umowy wykonawczej na dostawę 111 bojowych wozów piechoty Borsuk dla Wojska Polskiego o wartości przekraczającej 6,5 mld zł oraz złożenie przez PGZ wniosku do Funduszu Inwestycji Kapitałowych o dokapitalizowanie produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm.
Szef MON o prezesie PGG
Trofiniak został wybrany na prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. 22 marca 2024 r. i trzy dni później rozpoczął pełnienie obowiązków.
Media od kilku tygodni spekulowały o możliwej dymisji Trofiniaka, podając, że jego odwołania miało chcieć Ministerstwo Obrony Narodowej w związku ze zbyt wolną produkcją amunicji kalibru 155 mm, która jest kluczowa dla ciężkiej artylerii.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w połowie marca ocenił, że "wąskim gardłem" przy inwestycjach w przemysł zbrojeniowy i transformacji sił zbrojnych jest gotowość firm do realizacji tych inwestycji i zwiększenia produkcji. Wicepremier był wówczas pytany przez dziennikarzy o jego ocenę współpracy MON z Polską Grupą Zbrojeniową oraz pogłoski na temat możliwej dymisji Krzysztofa Trofiniaka.
Szef MON wskazał wówczas, że zarząd PGZ działa "od niedawna, dużo udało (mu) się dobrego zrobić", ale wie, że można zrobić jeszcze więcej. Oświadczył zarazem, że nie są prawdziwe informacje, że MON naciska na dymisję prezesa PGZ. Minister dodał wtedy, że MON "naciska na to, żeby były terminowe dostawy i nie wszystkie zakłady PGZ się z tych terminowych dostaw wywiązują" oraz naciska na to, żeby "była umowa na spolonizowaną wersję czołgu K2", czego na razie nie udało się osiągnąć.
Trofiniak od początku swojej kariery zawodowej, trwającej przez kolejne 25 lat, był związany z Hutą Stalowa Wola S.A. i Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Maszyn Ziemnych i Transportowych. W latach 2008-2015 pełnił funkcję prezesa, dyrektora generalnego HSW S.A. Wcześniej był członkiem zarządu – dyrektorem handlowym, szefem Biura Technicznego Przygotowania Produkcji w HSW S.A., szefem Biura Technicznego Przygotowania Produkcji oraz dyrektorem ds. produkcji i techniki w HSW-Trading sp. z o.o.
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Przemysław Piątkowski/PAP