Głosowanie nad projektem budżetu poczeka do nowego roku

Z kraju

Ministerstwo Finansów: po wrześniu tego roku budżet miał nadwyżkę
wideo 2/3

W czasie najbliższego posiedzenia Sejmu kwestia głosowania budżetu na 2019 rok nie jest przewidziana; jednocześnie to ostatnie posiedzenie izby w tym roku - poinformował we wtorek wieczorem szef Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

"Podczas 74. posiedzenia Sejmu (12-14 grudnia) kwestia budżetu nie jest przewidziana; jednocześnie to ostatnie posiedzenie izby w tym roku" - powiedział PAP dyrektor CIS. Pytany, czy zaplanowano dodatkowe posiedzenie Sejmu, Grzegrzółka zaprzeczył.

Program obrad

Zgodnie z harmonogramem obrad izby na piątek 14 grudnia zaplanowanie jest drugie czytanie projektu ustawy budżetowej na 2019 rok. Trzecie czytanie i głosowanie musiałby się odbyć na kolejnym posiedzeniu. Pierwsze posiedzenie Sejmu w 2019 r. zaplanowano w dniach 16, 17 i 18 stycznia.

Zgodnie z konstytucją jeżeli ustawa budżetowa na dany rok nie wejdzie w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy. Sejm - jak wynika z harmonogramu obrad zamieszczonego we wtorek wieczorem na sejmowej stronie internetowej - zajmie się też w piątek wieczorem wnioskiem PO o wyrażenie wotum nieufności rządowi Mateusza Morawieckiego. Z informacji zamieszonych we wtorek wieczorem na stronie internetowej Sejmu wynika, że rozpoczynające się w środę 74. posiedzenie, które pierwotnie miało trwać dwa dni, będzie trzydniowe i obejmie również piątek.

Wotum nieufności

Zgodnie z pierwotnym harmonogramem posiedzenia Sejmu debatę nad wnioskiem PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu przewidywano na czwartek. Jednak zgodnie z harmonogramem obrad - zamieszczonym na stronie Sejmu we wtorek wieczorem - debata ta miałaby się odbyć w piątek w godz. 21.00-22.45. Wniosek o konstruktywne wotum nieufności szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział jeszcze przed wyborami samorządowymi, podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu 13 października. Deklaracja lidera PO była m.in. reakcją na przegrany przez premiera Morawieckiego proces w trybie wyborczym, który wytoczyła mu PO (chodziło o inwestycje infrastrukturalne w czasach rządów PO-PSL). Wniosek PO złożyła pod koniec listopada, w jego uzasadnieniu nawiązano też do "afery KNF". "To jest największa afera ostatnich lat, to afera PiS-u; afera, która pokazywała w jaki sposób można doprowadzać do upadku bank" - podkreślał Schetyna, który jest wskazany we wniosku jako kandydat na nowego premiera.

Autor: tol//dap / Źródło: PAP