W czwartkowym orędziu prezydent Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy o SAFE. Podkreślił, że jego zdaniem unijny program "jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 miliardów złotych". To właśnie koszty programu i zobowiązanie się do wieloletniej spłaty pożyczki stanowią główne argumenty zwolenników prezydenckiego weta.
Nie porównujmy do sytuacji bez kredytu
- Tak, jest to duży kredyt zagraniczny i musimy sobie zdawać z tego sprawę. Podejmując ogromne zadłużenie na finansowanie armii, robimy coś, co musimy, wzmacniamy nasze bezpieczeństwo, ale ponosimy ryzyko finansowe - powiedział Ignacy Morawski z "Pulsu Biznesu".
Ekonomista dodał jednak, że nie powinniśmy porównywać propozycji kredytu do zupełnego braku zadłużenia. Jesteśmy bowiem zmuszeni do zwiększenia wydatków na obronność ze względu na sytuację geopolityczną.
- Musimy pamiętać, że ten kredyt porównać należy nie do sytuacji bez żadnego kredytu, bo nie mamy za bardzo obecnie wyboru - musimy finansować armię na dużą skalę, tylko musimy porównać ten kredyt do innych kredytów, które są dostępne - stwierdził Morawski.
"Krytyczny" element SAFE
Jak dodał, finansowanie zbrojeń odbywa się przynajmniej częściowo poprzez zadłużenie i zwykle częściowo poprzez zadłużenie zagraniczne. Morawski przypomniał o kredytach, jakie Polska zaciągała w Stanach Zjednoczonych czy Korei Południowej. Podkreślił jednak, że dłuższy okres spłaty pożyczki może być potencjalnie korzystny dla kraju.
- Są to często kredyty długookresowe na kilkadziesiąt lat. I rzeczywiście jest tak, że w ciągu kilkudziesięciu lat suma do spłacenia jest wyższa niż gdybyśmy spłacali to przez kilka lat. Ale pamiętajmy, że z drugiej strony przez kilkadziesiąt lat mamy też wyższe dochody. Czyli z jednej strony długi okres spłaty kredytu, z drugiej strony kredyt rozłożony na wiele lat sprawia, że mamy większy potencjał dochodowy do jego spłacenia - powiedział Morawski.
- Krytycznym elementem SAFE, który czynił ten kredyt atrakcyjnym jest to, że on nam daje pewne bezpieczeństwo płynnościowe, czyli swobodę w obsłudze zadłużenia przez najbliższe dziesięć lat, kiedy następuje masywny przyrost długu publicznego. Więc ten program dawał większą poduszkę bezpieczeństwa polskiemu budżetowi - dodał.
Opracował Wiktor Knowski/ams
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Albert Zawada/PAP