- To jest zwieńczenie dotychczasowych działań pani profesor Mróz-Gorhoń. To najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki, takich atrakcyjnych, czytelnych brandów dla firm i promocji strategicznej - mówił premier w trakcie konferencji.
- Współpracuje z nami od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o markę polską - czy tak, jak my to nazywamy w dokumencie, który powołuje panią profesor na pełnomocnika do spraw marki Polska - pani profesor pracuje od dłuższego czasu jako profesor niejednej uczelni, ale przede wszystkim jako osoba, która doradza firmom, a od dłuższego czasu także polskiemu rządowi - dodał.
Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prezeską Fundacji Marka Polska Think Tank.
Jedna strategia promocyjna Polski
Szef rządu ocenił, że konieczne jest połączenie działań różnych instytucji i resortów zajmujących się promocją Polski. Wyjaśnił, że chodzi zarówno o zwiększenie atrakcyjności turystycznej kraju, jak i o budowanie wizerunku Polski, promowanie rodzimych marek, podejmowanych działań oraz historii.
- Ale rozproszenie - i to jest taka tradycja od samego początku III Rzeczypospolitej - sprawia, że każdy sobie rzepkę skrobie i z tego nie powstaje spójny wizerunek - dodał.
Spójna marka bez dodatkowych wydatków
Premier zaznaczył, że Polacy są dumni ze swojego kraju, jednak wciąż mają trudność ze zdefiniowaniem polskiej marki i wskazaniem kilku prostych komunikatów, które byłyby z nią powszechnie kojarzone.
- Jak wiecie państwo, niektóre państwa, niektóre narody mają takie brandy, takie pozytywne etykiety, które narzucają się w sposób automatyczny - mówił.
Zapowiedział, że zadaniem rządu będzie skupienie rozproszonych dotychczas środków i działań w jednym programie. Zastrzegł przy tym, że nie będzie się to wiązało z dodatkowymi wydatkami.
- Naszym wspólnym zadaniem będzie - a nie będziemy do tego dokładali ani grosza więcej - skupienie tych strumieni pieniędzy, które są rozproszone i działają mało skutecznie, w jeden program, z którego wyniknie spójna promocja marki naszego kraju - wyjaśnił premier.
Działania nie będą dotyczyły wyłącznie zwiększenia atrakcyjności Polski jako kierunku turystycznego. Mają również wspierać projekt "local content", którego celem jest szersze angażowanie polskich przedsiębiorstw w inwestycje, także te realizowane z udziałem kapitału zagranicznego.
Wsparcie polskich firm
Premier przyznał, że rząd zdecydował się zastosować wobec inwestorów "ostry przymus", aby priorytetowo traktowali współpracę z polskimi przedsiębiorstwami. Jednocześnie zaznaczył, że zadaniem profesor Mróz-Gorhoń będzie sprawienie, by taka współpraca stała się dla zagranicznych inwestorów atrakcyjnym wyborem.
- Chodzi o to, żeby ci, którzy wchodzą do Polski z dużymi pieniędzmi, nie musieli współpracować z polskimi firmami, ale żeby chcieli to robić - powiedział.
Według szefa rządu Polska ma wiele atutów, jednak nie zawsze potrafi je skutecznie zaprezentować. Jak dodał, słowem najlepiej oddającym wyjątkowość kraju jest "cud".
- To, że rozwijamy się najszybciej w Europie, że jesteśmy absolutnym fenomenem wśród wszystkich państw, które po 1989 roku przystąpiły do Unii Europejskiej, i że rozwijamy się w tempie zaskakującym dla całego świata, jest dzisiaj znakiem rozpoznawczym Polski. Warto go jednak dobrze namalować. Nie możemy tego zepsuć - mówił premier.
Polska jako kraj czysty i bezpieczny
Szef rządu zwrócił również uwagę na renomę Polski jako kraju bezpiecznego, czystego i dobrze zorganizowanego.
- Tysiące ludzi z całego świata, kiedy przyjeżdżają do Polski, mówią: "Zobaczcie, jak czysto, jak bezpiecznie, jak fajnie jest w tym miejscu" – powiedział.
Nawiązując do wydarzeń z ostatnich tygodni, premier stwierdził, że istnieją osoby i środowiska, które narażają pozytywny wizerunek Polski na szwank.
- Będziemy chcieli wzmacniać wizerunek Polski jako państwa czystego, bezpiecznego i dobrze zorganizowanego. Już od dłuższego czasu polski porządek, podobnie jak polskie drogi, kojarzy się z wysoką jakością, a nie z bałaganem. Dobrze byłoby, żeby wszystko, co dzieje się w Polsce, kojarzyło się pozytywnie i z bardzo wysoką jakością - mówił.
Polacy ambasadorami krajowej marki
Premier podkreślił, że budowanie marki polskiej nie może ograniczać się wyłącznie do działań administracji, instytucji publicznych czy przedsiębiorstw. Ważną rolę mają w nim odegrać również sami obywatele.
- Zadaniem tej kampanii będzie sprawienie, by każda Polka i każdy Polak byli w jakimś wymiarze ambasadorami polskiej marki na świecie - podsumował szef rządu.
Gorgoń-Mróz: celem stworzenie trwałego systemu
Gorgoń-Mróz stwierdziła, że marka Polska nie jest własnością rządu, ani poszczególnych inwestycji, a tworzą ją przedsiębiorcy, artyści, ludzie kultury, sportowcy, naukowcy oraz sami obywatele.
- Silna marka narodowa to realne korzyści. To więcej inwestycji, rozpoznawalność naszych marek, produktów, firm za granicą, ale też wielka siła w relacjach międzynarodowych - oceniła nowa pełnomocniczka.
Przekonywała też, że do zarządzania marką narodową potrzeba ścisłych kompetencji. - Tu wchodzi w grę marketing, tu wchodzi w grę public relations, wchodzi komunikacja i oczywiście badania i koordynacja z instytucjami (...). Zadaniem pełnomocniczki zatem nie będzie polityka, ale właśnie stworzenie trwałego systemu koordynacji tych wszystkich działań, które w tej chwili są nadal bardzo mocno rozproszone - dodała.