"Mechanizm antyszokowy" Morawieckiego. Ma złagodzić skutki wzrostu cen paliw

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki przedstawił swoją propozycję na obniżkę cen paliw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mateusz Morawiecki zapowiedział propozycje, które mają przynieść ulgę kierowcom odczuwającym skutki wysokich cen paliw. Rozwiązania przygotowywane przez stowarzyszenie Rozwój Plus miałyby zmniejszyć koszty tankowania. - Cena 9 złotych, 10 złotych, to nie jest już abstrakcja - skomentował.

Stowarzyszenie Rozwój Plus przygotuje projekt zakładający przekazywanie nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych do specjalnego funduszu, z którego środki miałyby trafiać do kierowców - zapowiedział w czwartek lider organizacji Mateusz Morawiecki.

Morawiecki o "mechanizmie antyszokowym" dla kierowców

Morawiecki wskazał, że propozycją Rozwoju Plus jest "przewidywalny, stały mechanizm automatyczny, poprzez który Polacy będą dostawali z powrotem przy dystrybutorach część tej wielkiej marży, którą realizują koncerny paliwowe".

Jak podkreślił, ten "mechanizm antyszokowy" nie wykorzystuje środków z budżetu państwa, tylko "tzw. zyski nadzwyczajne i specjalną opłatę windfall, która jest stosowana w Wielkiej Brytanii i od czasu do czasu we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech". - Jest to mechanizm znany na Zachodzie - podkreślił Morawiecki.

Jak tłumaczył, część tych paliwowych zysków nadzwyczajnych byłaby blokowana w specjalnym funduszu, z którego środki trafiałyby z powrotem do kierowców pod określonymi warunkami. - Jeżeli cena ropy przekroczy 80 dolarów za baryłkę, mechanizm jest automatycznie uruchamiany, (z limitem - red.) do 50 litrów tygodniowo, 200 litrów miesięcznie, po to, żeby nie było takich handlarzy, którzy mogą jeździć z kanistrami od stacji do stacji i czekać na późniejsze zwyżki i wykorzystywać ten mechanizm - zaznaczył Morawiecki.

Dodał, że Rozwój Plus przygotuje projekt mechanizmu i ma nadzieję, że rząd pochyli się nad tym pomysłem, ale - jak zaznaczył - "moja wiara w to, że obecny rząd skorzysta z tego teraz, jest niewielka".

Morawiecki o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych

W czwartek, podczas konferencji prasowej na jednej ze stacji benzynowych w stolicy, politycy Rozwoju Plus skrytykowali politykę rządu Donalda Tuska, podkreślając, że w zapowiedziach premiera benzyna miała kosztować 5,19 zł za litr, a obecnie jest po prawie 8 zł.

- Cena 9 złotych, 10 złotych, to nie jest już abstrakcja - powiedział Morawiecki. Jak dodał, jego zdaniem wysokie ceny paliwa biorą się z "ogromnych, nadmiarowych zysków bardzo bogatych koncernów paliwowych".

- W skrócie rzecz ujmując: jest marża rafineryjna, marża hurtowa, marża detaliczna. Koniec końców ten szok podażowy, z którym mamy do czynienia na świecie, przekłada się na ogromne zyski koncernów paliwowych - podkreślił, nazywając to "kaskadą marż".

Koniec programu osłonowego Ceny Paliw Niżej

31 sierpnia był ostatnim dniem obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), wprowadzonego na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i oleju napędowego, z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez ministra energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.

Pierwszą odsłonę pakietu CPN wprowadzono pod koniec marca br. jako odpowiedź na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowano obniżoną stawkę VAT na benzynę i olej napędowy oraz ustalano cenę maksymalną tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.

Jak wskazywał w ubiegłym tygodniu minister energii Miłosz Motyka, w tej chwili nie ma możliwości kontynuacji programu ze względu na "bardzo napięty" budżet państwa. Jego zdaniem, gdyby prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, CPN działałby dalej.

>>> "Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach". Tusk komentuje decyzję Nawrockiego

Prezydent Nawrocki na początku sierpnia skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Wpływy z tej daniny miały sfinansować działania osłonowe na rynku paliw, czyli czasową obniżkę VAT i akcyzy w ramach programu CPN.

Na początku września minister Motyka informował, że w kierowanym przez niego ministerstwie trwają prace nad założeniami ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków koncernów energetycznych. 

Źródło: PAP
Zobacz także: