Twierdzą, że AI rozwiązała jeden z siedmiu problemów milenijnych

nauka matematyka tablica wzory shutterstock_2347589235
Nie zastanawiajmy się co zrobi z nami sztuczna inteligencja, zastanawiajmy co my z nią zrobimy
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Firma OpenAI poinformowała, że jej model sztucznej inteligencji rozwiązał jeden z siedmiu problemów milenijnych matematyki. Nad równaniami Naviera-Stokesa pracowało około 10 tysięcy agentów AI.

Równania Naviera-Stokesa opisują ruch płynów, czyli cieczy i gazów. Stosuje się je między innymi do prognozowania pogody, projektowania kadłubów samolotów oraz analizowania przepływu krwi w naczyniach krwionośnych.

Naukowcy głowili się 90 lat

Od ponad 90 lat naukowcy próbowali ustalić, czy równania te działają w każdych warunkach. Chodziło o sprawdzenie, czy może pojawić się w nich osobliwość, czyli wynik sugerujący, że płyn powinien poruszać się z nieskończoną prędkością.

W rzeczywistym świecie jest to niemożliwe. Wystąpienie osobliwości oznaczałoby więc załamanie się stosowanego modelu matematycznego.

W 2000 roku Instytut Matematyczny Claya w USA umieścił to zagadnienie na liście siedmiu problemów milenijnych. Za przedstawienie rozwiązania lub kontrprzykładu wyznaczono nagrodę w wysokości miliona dolarów.

Tysiące agentów AI

Firma OpenAI podała, że wykorzystała wewnętrzny model wydajniejszy od GPT-6 Astra. Nad zagadnieniem pracowało jednocześnie około 10 tysięcy agentów AI, które komunikowały się ze sobą oraz korzystały z narzędzi do kodowania i przeglądania internetowych archiwów.

Uzyskanie wyniku zajęło systemowi około 88 godzin. Kolejne 17 godzin przeznaczono na weryfikację oraz zapisanie dowodu w formalnym języku matematycznym Lean.

Firma zadeklarowała, że publikacja ma pokazać postęp w rozwoju sztucznej inteligencji. Nie zamierza ubiegać się o nagrodę przyznawaną za rozwiązanie problemu.

"Złota era nauk teoretycznych!" - skomentował na platformie X profesor Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Naukowego IDEAS.

OpenAI przyznaje, co zainspirowało eksperyment

Twórcy technologii poinformowali, że do podjęcia próby skłoniły ich doniesienia o możliwych osiągnięciach zewnętrznych badaczy.

"We wtorek, 1 września, usłyszeliśmy plotki, że dwa problemy z listy problemów milenijnych zostały rozwiązane. Zainspirowani tymi plotkami oraz skokowym wzrostem wydajności naszego wewnętrznego modelu rozpoczęliśmy próbę przetestowania go na wszystkich otwartych problemach milenijnych i kilku innych problemach o dużym znaczeniu" - przekazało OpenAI.

Doniesienia dotyczyły Leventa Alpoge'a, pracownika Anthropic, oraz Tristana Buckmastera, profesora matematyki na Uniwersytecie Nowojorskim. Ich rozwiązania obejmowały część zagadnienia określaną jako wymuszony problem Eulera. OpenAI twierdzi, że jego model rozwiązał też równania Naviera-Stokesa.

Dyskusja o pierwszeństwie badań

Po zakończeniu weryfikacji OpenAI skontaktowało się z naukowcami i zaproponowało wspólne ogłoszenie wyników. Firma uznała pierwszeństwo ich pracy dotyczącej wymuszonego problemu Eulera i pogratulowała im osiągnięcia.

OpenAI zapewniło, że badacze i agenci AI nie mieli dostępu do prac naukowców przed ich publicznym udostępnieniem. Według firmy przy rozwiązywaniu problemu nie wykorzystano też konkretnych danych użytkowników.

"Choć jest to mało prawdopodobne, nie możemy jednak wykluczyć, że zanonimizowane dane pochodzące z użytkowania naszych produktów pomogły w usprawnieniu naszych modeli. Jednak nasze dowody różnią się znacząco i nawet dokładne udowodnione wyniki są odmienne w przypadku Eulera" - zaznaczono w dokumencie OpenAI.

Kontrowersje

Sukces firmy Open AI szybko stał się przedmiotem kontrowersji - napisał "Guardian". Dodał, że matematyk Tristan Buckmaster, profesor Uniwersytetu Nowojorskiego, stwierdził, że firma OpenAI przyspieszyła prace nad tym zagadnieniem po tym, jak dowiedziała się, że on sam oraz inny badacz z firmy Anthropic zamierzali ogłosić własne przełomowe odkrycie.

"Buckmaster miał dodatkowe obawy, ponieważ prace tej pary naukowców były przechowywane w modelu Codex firmy OpenAI, który służy do pisania programów komputerowych, co potencjalnie mogło sprawić, że były one widoczne dla zespołu OpenAI" - podał brytyjski dziennik.

W dokumencie opublikowanym na swojej stronie internetowej matematyk dodał: "Nie wiem, co zrobił ich model ani w jaki sposób. Nie wiem, czy wykorzystano nasze dane. Nikogo o nic nie oskarżam".

Źródło: PAP, "Guardian"
Zobacz także: