27 lutego Donald Trump nakazał wszystkim agencjom rządowym USA "natychmiast" przestać używać systemów firmy Anthropic - producenta modeli sztucznej inteligencji Claude - konkurenta m.in. OpenAI i jej produktu ChatGPT. Pentagon formalnie uznał spółkę za "ryzyko dla łańcucha dostaw" w obszarze bezpieczeństwa narodowego USA.
Ten krok administracji Trumpa to wstrząs, bo w kontekście używania AI jasno pokazuje moment, w którym się znaleźliśmy. Nie jest to już żadna przyszłość. Jesteśmy w tym po uszy.
W telegraficznym skrócie: decyzja Waszyngtonu w sprawie twórców Claude'a przyszła 27 lutego, ale 28 lutego ten sam Claude został użyty przez Pentagon i liczne agencje wywiadowcze, dokonał analizy potężnej ilości danych i wskazał najlepszy moment na zabicie ajatollaha Alego Chameneiego. Dane przekazano Izraelczykom. Przywódca Iranu zginął. Sukces.
Dlaczego więc Anthropic stał się niemal w tym samym momencie zagrożeniem dla USA?
Dwie czerwone linie
"Ryzyko dla łańcucha dostaw" - to określenie oznacza wykluczenie Anthropica z kontraktów rządowych i wojskowych w USA oraz konieczność wycofania jego technologii z systemów administracji federalnej.
"Żaden wykonawca, dostawca i partner prowadzący interesy z wojskiem Stanów Zjednoczonych nie może prowadzić działalności komercyjnej wspólnie z firmą Anthropic" - poinformował w związku z tą decyzją Pete Hegseth, sekretarz wojny USA.
Dotąd na tej czarnej liście nie było amerykańskich firm. Trafiały na nią raczej chińskie podmioty takie, jak telekomunikacyjny Huawei czy ZTE - korporacje podejrzewane przez Waszyngton o szpiegostwo dla Pekinu.
Ta lista to potężna broń, bo trafić na nią to zostać uznanym za zagrożenie dla Amerykanek i Amerykanów.
Teraz do tego grona dołączyła firma technologiczna, która kreowała się na moralny kompas Doliny Krzemowej - strażniczkę "etycznej AI". Prezydent Trump nazwał ją po zerwaniu kontraktu "radykalnie lewicową", kierowaną "przez ludzi, którzy nie mają pojęcia, jak wygląda prawdziwy świat".
Skąd taka reakcja samego szefa państwa?
Mimo sukcesów operacyjnych i taktycznych, z których wojskowi w USA muszą być bardzo zadowoleni, Claude ma ponoć zaszyty w kodzie "moralny kompas" i ten stał się, zdaniem firmy, problemem dla Pentagonu.