USA kontra Unia Europejska. Republikanie domagają się reakcji Trumpa

Donald Trump
Trump: ogłaszam odtajnienie kluczowych informacji wywiadowczych dotyczących bezpieczeństwa wyborczego
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: CLEMENS BILAN/PAP/EPA
Amerykańscy parlamentarzyści skierowali do prezydenta USA Donalda Trumpa list, w którym domagają się reakcji na europejskie przepisy dotyczące sektora technologicznego. Ich zdaniem polityka cyfrowa Unii Europejskiej niesprawiedliwie uderza w amerykańskie koncerny technologiczne.

Grupa 25 republikańskich kongresmenów wezwała Donalda Trumpa do działań przeciw regulacjom cyfrowym UE, w tym dochodzeń handlowych.

"Zwracamy się, aby wskazać wiele sposobów, na jakie UE nadal prowadzi działania, stosuje politykę i praktyki ograniczające konkurencję, wykorzystując je jako narzędzie ekonomicznego wyzysku i regulacyjnego przymusu wobec amerykańskich firm. Zachęcamy administrację do podjęcia zdecydowanych działań, zanim UE jeszcze bardziej utrwali ten antyamerykański system" - napisali kongresmeni.

UE odpiera zarzuty

Komisja Europejska zaprzeczyła, aby dyskryminowała przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych. - Jeżeli chodzi o nasze przepisy, UE ma suwerenne prawo do regulowania działalności gospodarczej na swoim terytorium - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier.

- Dotyczy to oczywiście również naszych regulacji cyfrowych, które nadal będziemy egzekwować w sposób uczciwy i niedyskryminujący, tak jak robiliśmy to zawsze - dodał.

Pod listem do Donalda Trumpa podpisało się 25 republikańskich parlamentarzystów. Siedmiu z nich należy do podkomisji Izby Reprezentantów do spraw handlu. Wśród sygnatariuszy znalazł się przewodniczący tego gremium Adrian Smith.

Krytyka przepisów DMA

Kongresmeni odnieśli się między innymi do prawdopodobnego objęcia usług chmurowych Amazona i Microsoftu przepisami DMA (Digital Markets Act). Ich zdaniem oznaczałoby to nałożenie na amerykańskie firmy "bezprecedensowych obciążeń regulacyjnych", których nie musieliby ponosić konkurenci z Europy i Chin.

Skrytykowali także spodziewaną w tym tygodniu karę dla Google'a za domniemane naruszenie przepisów DMA. Według parlamentarzystów sankcja pomija znaczące zmiany, jakie firma wprowadziła w swojej wyszukiwarce.

Autorzy listu zakwestionowali również uznanie Apple'a, Mety i Amazona za tak zwanych strażników dostępu, podczas gdy chińskie platformy handlowe Temu i AliExpress nie zostały objęte takim statusem. Klasyfikacja zależy od liczby użytkowników w Europie.

Możliwe cła i działania odwetowe

Amerykańscy politycy zaapelowali najpierw o podjęcie rozmów z Unią Europejską. Ostrzegli jednak, że w przypadku braku szybkich rezultatów Stany Zjednoczone powinny wykorzystać dostępne instrumenty handlowe.

"Jeżeli dialog szybko nie przyniesie efektów, Stany Zjednoczone powinny wykorzystać wszystkie dostępne narzędzia, w tym między innymi sekcję 301 ustawy o handlu z 1974 roku" - napisali.

Wskazane przez nich przepisy pozwalają władzom USA na nakładanie ceł lub podejmowanie innych działań odwetowych w odpowiedzi na nieuczciwe praktyki handlowe.

>>> Donald Trump szykuje kolejne cła. Mogą wywołać wojnę handlową

"Należy jasno powiedzieć, że dostęp UE do rynku Stanów Zjednoczonych nie jest gwarantowany i może zostać ograniczony, jeżeli UE nadal będzie stosować dyskryminujące działania, politykę i praktyki w sektorze cyfrowym" - podkreślili kongresmeni.

Jako argument przywołali swobodny dostęp europejskich przedsiębiorstw do amerykańskiego rynku.

Komisja chce dialogu cyfrowego

Komisja Europejska oceniła, że rozwijanie transatlantyckiego dialogu w sprawach cyfrowych leży w interesie obu stron. - Uważamy, że istnieje znaczący potencjał do pogłębienia współpracy w szerokim zakresie kwestii cyfrowych, w tym tych wskazanych we wspólnym oświadczeniu UE-USA, przy jednoczesnym poszanowaniu naszej autonomii regulacyjnej - powiedział Thomas Regnier.

Źródło: Reuters
Zobacz także: