Kryzys się rozleje. "Wysokie ceny zostaną"

paliwo
Urszula Cieślak o przyszłości cen paliw: ten impuls inflacyjny będzie nas dotykał w coraz większym stopniu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Konflikty w Iranie i w Ukrainie przyczyniają się do światowego deficytu oleju napędowego - przekazała agencja Reuters. Zdaniem analityków to nie koniec kłopotów, a trudna sytuacja na rynku potrwa dłużej.

Wojny drastycznie zakłóciły dostawy diesla na Bliskim Wschodzie oraz w Rosji. Straty liczone są w milionach baryłek dziennie. Kolejny kłopot to uszczuplenie zapasów do historycznie niskich poziomów - napisał Reuters.

Dodał, że w konsekwencji doprowadziło to do rekordowego wzrostu cen. Niedobór surowca stanowi poważny hamulec dla aktywności gospodarczej, ponieważ olej napędowy napędza rolnictwo, przemysł przetwórczy oraz transport ciężki.

Cena diesla rośnie, zapasy maleją

W USA detaliczna cena diesla przekroczyła w tym miesiącu po raz pierwszy w historii granicę 6 dolarów za galon. To jednak niejedyny sygnał świadczący o utrzymujących się ograniczeniach podaży. Kolejny pojawia się na rynku magazynowym. Rafinerie i firmy w całej Ameryce Północnej rezygnują z odnawiania umów najmu zbiorników na olej napędowy, ponieważ na rynku brakuje paliwa, które można by w nich gromadzić - wynika z danych brokera The Tank Tiger.

13 milionów baryłek - tyle jest dostępnego miejsca w magazynach diesla w Ameryce Północnej oraz na Karaibach - kluczowym węźle handlowym. To najwyższy od czterech lat poziom. Jeszcze w czerwcu było to 11 milionów baryłek - poinformował agencję Reuters dyrektor operacyjny The Tank Tiger Steven Barsamian.

Zgodnie z danymi amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) łączny poziom zapasów oleju napędowego w USA spadł do 107,9 miliona baryłek. To najniższy wynik dla tej pory roku od momentu rozpoczęcia prowadzenia statystyk w 1982 roku. Błyskawiczne opróżnianie amerykańskich magazynów wskazuje na znaczny deficyt rynkowy w ostatnich miesiącach, a rosnąca dostępność zbiorników na wynajem podkreśla, jak długo ten stan może się utrzymać - zaznaczył Barsamian.

Rezerwy diesla w Europie także pozostają na niskim poziomie. Zapas w węźle magazynowo-rafineryjnym Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia znajdował się w lipcu o 16 proc. poniżej średniej pięcioletniej - wynika z najnowszych danych firmy Insights Global. W Singapurze łączny poziom zapasów destylatów wynosił w ostatnich tygodniach średnio około 8,2 miliona baryłek, co odpowiada poziomom sprzed wybuchu wojny z Iranem, ale pozostaje poniżej średniej z 2025 roku (9,6 miliona baryłek).

- Wiele azjatyckich rynków wschodzących wyjątkowo dotkliwie odczuło te zakłócenia - powiedział Andrea Pescatori, zastępca szefa wydziału Azji i Pacyfiku w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, podczas konferencji Asia Pacific Petroleum Conference w Singapurze.

Niepokojące prognozy na 2027 rok

Rynek spodziewa się utrzymania problemów z podażą co najmniej do pierwszego kwartału przyszłego roku - napisał Reuters.

Agencja EIA również przewiduje utrzymanie się niskiego poziomu zapasów. "Prognozujemy, że zapasy paliw destylowanych - sprzedawanych najczęściej jako olej napędowy - spadną w Stanach Zjednoczonych we wrześniu poniżej 100 milionów baryłek i utrzymają się poniżej pięcioletniego minimum do końca 2026 roku oraz przez większą część roku 2027" - podała EIA.

Spółki z branży spodziewają się, że światowe dostawy oleju napędowego pozostaną ograniczone przez całą zimę - zwłaszcza jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie dodatkowo sparaliżują eksport paliw, a rosyjski zakaz eksportu diesla utrzyma się przez październik - co zapowiedział we wtorek rosyjski dziennik gospodarczy "Wiedomosti".

- Cena oleju napędowego w USA może jeszcze wzrosnąć, gdy odbiorcy z Wschodniego Wybrzeża zaczną gromadzić zapasy przed sezonem grzewczym, zanim osiągnie ona swój szczyt - ocenił Alex Hodes, dyrektor ds. strategii rynku energii w firmie StoneX.

Co może uspokoić rynek?

Analitycy spodziewają się, że rekordowe marże rafineryjne na dieslu zachęcą do zwiększenia produkcji, co ograniczy dalsze podwyżki.

Pewną stabilizację rynku może przynieść również postawa Chin, które w ostatnich miesiącach sukcesywnie zwiększały eksport - wskazał w tym miesiącu ekonomista rynku energii Philip Verleger. Umiarkowanym optymizmem mogą napawać też ostatnie notowania cen ropy, które spadają już czwartą sesję z rzędu.

Jakakolwiek eskalacja konfliktów z udziałem Iranu lub na linii Rosja-Ukraina, bądź też poważniejsza awaria w którejś z dużych rafinerii, może wywołać kolejną falę gwałtownych wzrostów cen. - Obecne fundamenty rynkowe wskazują na to, że wysokie ceny zostaną z nami na dłużej - podsumował Hodes.

Źródło: Reuters
Zobacz także: