Ceny ropy w górę. Inwestorzy patrzą na Bliski Wschód

Iran, antyamerykański billboard
Trump o Iranie: nie usłyszeliśmy czarodziejskich słów - nie będziemy mieć broni jądrowej
Źródło: TVN24, Reuters
Piątkowa sesja na rynkach surowców przynosi wzrosty cen ropy naftowej. Inwestorzy z niepokojem śledzą sytuację na linii Waszyngton-Teheran oraz koncentrację sił zbrojnych USA w regionie. Mimo trwających działań dyplomatycznych niepewność na rynkach pozostaje wysoka.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 65,70 USD, wyżej o 0,75 proc.

Brent na ICE na IV jest wyceniana po 71,24 USD za baryłkę, w górę o 0,69 proc.

Negocjatorzy USA wyjechali rozczarowani

W czwartek w ambasadzie Omanu w Genewie odbyła się kolejna runda rokowań irańsko-amerykańskich.

Szef MSZ Omanu Badr al-Busaidi poinformował, że rozmowy między delegacjami Iranu i USA zakończyły się po osiągnięciu "znaczącego postępu". Zapowiedział dalsze negocjacje na szczeblu technicznym w Wiedniu w przyszłym tygodniu.

"Zakończyliśmy dzień po osiągnięciu znaczącego postępu w negocjacjach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Wznowimy je wkrótce po konsultacjach w stolicach obu państw" - napisał al-Busaidi na platformie X.

Oman jest mediatorem rozmów między USA i Iranem. W Wiedniu znajduje się siedziba Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.

Źródła amerykańskie podają, że negocjatorzy USA wyjechali z Genewy rozczarowani.

Irański program jądrowy

W czwartek prezydent Iranu Masud Pezeszkian po raz kolejny zapewniał, że jego kraj nie dąży do uzyskania broni jądrowej.

Powołał się na fatwę (dekret religijny) najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu Alego Chamenei, zgodnie z którą posiadanie broni nuklearnej jest niezgodne z zasadami islamu.

Według władz Izraela i USA Iran konsekwentnie rozwija program rozwoju broni nuklearnej, co w czerwcu 2025 roku stało się przyczyną bombardowań irańskich instalacji jądrowych przez izraelskie i amerykańskie wojska.

Poprzednia runda rozmów odbyła się 17 lutego w Genewie.

- Na razie na rynkach ropy nie ma szoku, ale zarówno eskalacja konfliktu USA-Iran, jak i działania dyplomatyczne są wciąż w grze - powiedział Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.

Prezydent USA Donald Trump mówił, że nie pozwoli Iranowi na pozyskanie broni jądrowej i rakiet sięgających Ameryki, ale zapewnił, że wolałby drogą dyplomatyczną uregulować wzajemne relacje.

Sygnały o możliwym ataku

USA zgromadziły na Bliskim Wschodzie największe siły zbrojne od czasu wojny w Zatoce Perskiej w 2003 r., w tym dwa lotniskowce.

Tymczasem Marynarka Wojenna USA zredukowała personel w swojej kwaterze głównej Piątej Floty w Bahrajnie do poziomu "krytycznego" - podaje Fox News, powołując się na informacje uzyskane od wielu amerykańskich urzędników.

Według doniesień Fox News w kwaterze w Bahrajnie pozostało mniej niż 100 pracowników.

Fox News podaje, że ta sama lokalizacja została ewakuowana w podobny sposób przed atakami USA na Iran w czerwcu 2025 r.

Teraz traderzy będą uważnie obserwować wynik zaplanowanego na niedzielę spotkania krajów sojuszu OPEC+.

Producenci ropy z tej grupy podejmą decyzję w sprawie polityki dostaw surowca w kwietniu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Wiktor Knowski/ams

Zobacz także: